Waluta

Nawet jeżeli brzmi to banalnie: nie ma żadnej waluty, którymi moglibyśmy zapłacić za zaspokojenie naszych najprawdziwszych, czyli duchowych potrzeb. Duchowe potrzeby nie podlegają zasadzie kupna. Za pieniądze możemy nabyć tylko to, co zewnętrzne, co nie nasze i co nigdy nasze nie będzie.

Dwa cytaty

Dwa cytaty z „Dziennika” braci Goncourt: Rozglądam się po moim salonie i myślę sobie, że człowiek nie rodzi się ze smakiem, ale go się uczy. Smak wymaga edukacji i ćwiczenia, to dobry nawyk; mój odźwierny podziwia ordynarne złocenia, prostackie formy, krzykliwe kolory – i ja miałbym wierzyć, że piękno jest czymś absolutnym, a doskonałe twory inteligencji są w zasięgu wszystkich?

Berlin wygląda jak koszary zbudowane w Ameryce. Ulice pod sznur; pałace mają kamienne hełmy, posągi na mostach wzywają do bohaterskich czynów. Położony pośrodku płaskiej i jałowej równiny wydaje się przy tym szkołą wojskową na jakimś Polu Marsowym, przykrytą trójgraniastym kapeluszem Fryderyka.

Czekając na pociąg

Nasza sąsiadka jest obecnie osobą starą i samotną. Nie zawsze była stara, ale zawsze była samotna. Nie wiemy o niej prawie nic, choć mieszkamy wspólnie w tym samym domu, my piętro niżej, prawie dwadzieścia lat. Jakiś zdawkowe pozdrowienia wymieniane, gdy zmuszeni byliśmy minąć się na schodach, banalne uwagi na temat pogody, nic ponadto. Zwykle przemykała się chyłkiem i śpiesznie, cicha i bezosobowa jak cień. Nigdy nie przejawiała ochoty, by nawiązać jakiś kontakt, nigdy nie porozmawialiśmy dłużej niż kilka minut i nigdy o niczym takim, czemu te kilka minut warto byłoby poświęcić. W zeszłym roku po raz pierwszy zapukała do naszych drzwi. Był koniec miesiąca, chciała płacić rachunki, a jej komputer przestał działać. Zdumiał mnie niewyobrażalny bałagan w jej niewielkim mieszkaniu na poddaszu. Potem wielokrotnie obserwowaliśmy ją w dość szczególnych sytuacjach: już od rana przesiadywała samotnie, coraz bardziej zaniedbana i apatyczna, na ławce w pobliskiej galerii handlowej, czasem siedziała tam jeszcze i wieczorem, pewnego dnia mijając samochodem hotel Radisson spostrzegłem ze zdumieniem, że wybiera niedopałki z dużej popielniczki ustawionej przed jego wejściem. Całkiem niedawno, późną wieczorną porą, zapukała do naszych drzwi ponownie. Tym razem chciała pożyczyć tabletkę od bólu głowy. Była zgarbiona, niechlujna, miała pusty wzrok i trzęsące się ręce, które chowała wstydliwie za plecami. Jej twarz wygląda niczym odbita w zagłębieniu łyżki. W zeszły piątek nasz sąsiad z piętra spotkał ją siedzącą na schodach przed wejściem do naszego domu. Była ubrana jak do podróży, a obok niej stała ogromna walizka. Wyjaśniła mu, że wyjeżdża i czeka właśnie na pociąg, ale ma jeszcze czas, specjalnie wyszła z domu znacznie wcześniej, żeby się nie spóźnić. Nie reagowała, gdy próbował jej powiedzieć, że pociągi nie kursują po naszej ulicy. Gdy wracał po kilku godzinach, wciąż jeszcze siedziała w tym samym miejscu czekając na pociąg. Inny sąsiad, widząc, że zapada zmrok i robi się coraz zimniej, zadzwonił po ambulans. Zabrano ją. Podobno jej walizka była tak ciężka, jakby wypełniona była  kamieniami.

Dopamina

Naukowcy są coraz bardziej przekonani, że ośrodek nagrody w mózgu, odpowiedzialny za uzależnienia, aktywują nie tylko takie przyjemności jak miłość, narkotyki, alkohol, seks, hazard czy słodycze, ale również i religijne rytuały. Religia kwestią dopaminy. Myśl bardzo nęcąca. I może wcale nie tak szalona.

                                                                 ***

Dopamina pomaga nam żyć i przeżyć. Jest ważna i pożyteczna, ale tylko wówczas, gdy jej wydzielanie się pozostaje pod przynajmniej jako taką kontrolą. I tu zaczyna się problem. Smaczny obiad odpowiada podobno za 50% wzrost wydzielania się dopaminy, zapalenie papierosa zwiększa to wydzielanie już o ponad 200%, a amfetamina aż o 1000%! Jak tu więc, do diabła, zapanować nad chęcią powtórzenia tak przyjemnych (z punktu widzenia mózgu) czynności?

Islam

Interesujące spostrzeżenie: uczestniczenie we władzy nie jest muzułmanom do niczego potrzebne, ponieważ islamska doktryna wpaja im od dziecka, że prawo pochodzi nie od człowieka, lecz od Boga i jedyną dopuszczalną ludzką władzą jest władza wykonawcza — ograniczająca się jedynie do wcielania w życie boskich praw i nakazów. Taką retorykę stosuje się we wszystkich meczetach, również tych, które uznawane są za normalne i nie propagujące idei fundamentalistycznych. Ani tradycyjni politycy ani zachodni ustrój polityczny nie są w tym przypadku w ogóle potrzebni. Kalif wystarczy w zupełności. Ta religia jest tak anachroniczna, że jej istnienie można wyjaśniać tylko przez fakt istnienia fenomenu określanego mianem debilizmu.