Lucjusz Mummiusz

Konsul Lucjusz Mummiusz Achajski zapisał się w historii jako człowiek, który zrównał z ziemią Korynt. Mummiusz był typowym parweniuszem, homo novus, jak nazywano w Rzymie polityka, który jako pierwszy w swoim rodzie piastował wysoki urząd. Wellejusz Paterkulus przytacza zabawną historię mającą świadczyć o ograniczonej inteligencji pogromcy Greków:  „Mummiusz natomiast był tak nieokrzesanym prostakiem, że gdy po zdobyciu Koryntu ogłosił przetarg na przewóz do Italii posągów i obrazów wykonanych rękoma najwybitniejszych mistrzów kazał zapowiedzieć kontrahentom, że w wypadku zniszczenia dzieł będą zmuszeni na ich miejsce zwrócić nowe”.

Sztuka grecka

Jakaż musiała być siła i wielkość antycznej sztuki greckiej, jeżeli jeszcze i w tysiąc lat później, w epoce nowożytnej była ona niemal niedoścignionym ideałem dla wszystkich ówczesnych twórców? Każdy z tych, których Giorgio Vasari wymienia w  pierwszym  tomie Żywotów, poczynając od Jana Cimabua, wzorował się na dziełach greckich. Po tysiącu lat barbarzyństwa i mroku, gdy człowiek znów powraca do sztuki, nie ma nikogo i niczego – poza genialnymi Grekami.

Przyroda

Ekolodzy, Zieloni, wszelkiej maści obrońcy przyrody wychodzą z naiwnego założenia, że z Przyrodą można negocjować, że można ją przekupić, można się jej podlizać, że będzie dla nas dobra, jeżeli tylko my będziemy grzeczni. Błąd. Przyroda wykreowała dziesiątki tysięcy najrozmaitszych gatunków, zarówno takich, które znamy, jak i takich o których nic nie wiemy i nie dowiemy się już nigdy. I niemal wszystkie one, poza dinozaurami i diplodokami, które – cierpiąc na obrzydliwy gigantyzm – produkowały koszmarne ilości metanu, były wyjątkowo grzeczne i pokorne, wstydliwie kryjąc się w swoich niszach. Wszystkie te gatunki podzieliły jednak dokładnie ten sam los. Przyroda nie zajmuje się nagradzaniem dobrych czy karaniem złych. Niszczy i jednych i drugich. To jedyne jej zadanie. Innego zresztą nie ma.

Miłość

Podobno, kiedy patrzymy na obraz zakochanego mózgu prześwietlonego skanerem fMRI, wygląda on jak pofałdowana szachownica. Obszary odpowiadające za namiętną miłość mieszczą się w 12 częściach mózgu, równomiernie rozłożonych po całej powierzchni. Miłość jako gra neuroprzekaźników rozgrywająca się w masie neuronów.