Harari

Y.N. Harari w „Sapiens” o tym, że w ciągu ostatnich 30 tysięcy lat przywykliśmy do bycia jedynym gatunkiem człowieka i że trudno nam nawet wyobrazić sobie, że być może istniało znacznie więcej gatunków, zwłaszcza, że znamy tylko nieliczne. Otóż, myślę, że wcale nie tak trudno. Natura zawsze produkuje wszystkiego w nadmiarze, a potem, stopniowo, redukuje to, co słabsze czy mniej udane. Wiemy to nie od dzisiaj. Poza homo soloensis, homo denisova, poza neandertalczykami czy liliputami z wyspy Flores istniały zapewne dziesiątki innych „eksperymentów” Natury. Nie przetrwały. Niewątpliwie w wielu wypadkach to właśnie homo sapiens przyczynił się do ich zniknięcia z dziejowej sceny, ale określanie naszego gatunku ekologicznym seryjnym mordercą pachnie nie tyle nauką, czego można by spodziewać się po tej pracy, co nieznośnie tanim i płaczliwym sentymentalizmem, tak obecnie popularnym. Natura nigdy nie uprawiała i nie uprawia etyki.