We wcześniejszym wpisie Asteria próbowałem opisać prześladujące mnie poczucie nierealności tej wyspy, poczucie, które towarzyszyło mi tam od pierwszej chwili i nie opuszczało mnie potem przez długie miesiące. Zastanawiałem się, czy miejsce, gdzie nie masz prawa umrzeć może być miejscem, gdzie możesz żyć. Tydzień temu, szukając pewnej, potrzebnej mi informacji, choć na całkiem inny temat, znalazłem przypadkiem – jak to wielokrotnie ma miejsce – znakomitą replikę Pauzaniasza, syna Kleombrotasa, dotyczącą tej samej sprawy. Otóż, gdy Delijczycy bronili swoich praw do wyspy, przemawiając przeciwko Ateńczykom, i mówili, że zgodnie z ich prawem kobiety nie mogą rodzić na ich wyspie, a umarli nie mogą być na niej chowani, Pauzaniasz słusznie zapytał: „Jakże to może być wasza ojczyzna, jeśli żaden z was ani tam się nie urodził, ani nie spocznie w przyszłości?”