Świeczka i ogarek

Chińczycy dają wyraz swego niezadowolenia bojkotując produkty Hennes & Mauritz AB. Szwedzka firma odzieżowa wyraziła wcześniej „niepokój” z powodu prześladowań ludności w regionie Xinjiang, zamieszkałym głównie przez Ujgurów. Chińczycy w odwecie nawołują do bojkotu firmy i zaczyna to przynosić rezultaty – wielu chińskich artystów oraz organizacji podpisuje się pod tą akcją. I słusznie, moim zdaniem. Daleki jestem od tego, by popierać jakiekolwiek działania Chin, ale i mam już serdecznie dość wszelkiego rodzaju firm, facebooków, amazonów, koncernów i przedsiębiorstw, które arbitralnie próbują uchodzić za sumienie świata i jedynych sprawiedliwych. Jeżeli H&M nie zgadza się z polityką Chin, powinna dać temu wyraz w jednoznaczny sposób, czyli przez wycofanie sieci swoich sklepów z tego kraju, a ma ich tam aż 520. Wszystko inne jest czystą hipokryzją i obłudą – chcą zarabiać i jednocześnie uchodzić za good guys, którzy nigdy i niczym nie poplamili sobie łapek, bo to jest w tej chwili mile widziane w liberalnych kręgach i, co równie ważne, politycznie poprawne.