Pierwsze prawo

Balzac: Nie potrafię pracować, jeśli czeka mnie wyjście z domu, i nigdy nie zasiadam do pracy na godzinę czy dwie zaledwie. Mircea Eliade w „Dzienniku emigranta” pisze o tym samym problemie. Jeżeli wiedział, że musi w tym dniu zajmować się czymś innym, mieć prelekcję, coś załatwić czy choćby spotkać się z kimś, mógł co wyżej czytać, może zrobić jakieś notatki, ale absolutnie nic ponadto. Także Robert Musil w liście do Eugenie Schwarzwald skarży się, że nie może efektywnie pracować, gdy wie, że ma coś do załatwienia, choćby to był drobiazg. Było to również udręką V. Nabokova – świadomość, że za dzień czy dwa czeka go jakaś powinność powodowała, że „myśli wycofywały się w nieprzystępnym acies testudo” i pisanie było ostatnią czynnością do której był wówczas zdolny. Pierwsze prawo twórczości brzmi dokładnie tak samo jak pierwsze prawo Dekalogu: Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną.