Elegancja

Kardynalnym warunkiem elegancji jest spokój. Nic, co podryguje, skacze, trzęsie się, dygocze, rzuca się, wygina, szarpie, tarza się, kręci i wije, nie jest i nie może uchodzić za eleganckie. Eleganckie podrygi czy elegancki dygot to oksymoron, jedno zaprzecza drugiemu i wyklucza się wzajemnie. Lubię obserwować sceny z chanoyu, japońskiej ceremonii picia herbaty, gdzie każdy moment, choćby najdrobniejszy, ma swoje miejsce, swoje znaczenie i czas trwania, jest perfekcyjny i perfekcyjnie wyważony. Gesty uczestników chanoyu są nieskończenie pełne i eleganckie, a ich ciszę wypełnia doskonały spokój. W takich chwilach zaczynamy rozumieć, że elegancja nie jest próżną i snobistyczną wirtuozerią we władaniu swoimi gestami, lecz niesłychanie trudną, ale jakże ważną techniką panowania nad chaosem, który przesyca i negatywnie definiuje nasze życie.