Elegancja

Kardynalnym warunkiem elegancji jest spokój. Nic, co podryguje, skacze, trzęsie się, dygocze, rzuca się, wygina, szarpie, tarza się, kręci i wije, nie jest i nie może uchodzić za eleganckie. Eleganckie podrygi czy elegancki dygot to oksymoron, jedno zaprzecza drugiemu i wyklucza się wzajemnie. Lubię obserwować sceny z chanoyu, japońskiej ceremonii picia herbaty, gdzie każdy moment, choćby najdrobniejszy, ma swoje miejsce, swoje znaczenie i czas trwania, jest perfekcyjny i perfekcyjnie wyważony. Gesty uczestników chanoyu są nieskończenie pełne i eleganckie, a ich ciszę wypełnia doskonały spokój. W takich chwilach zaczynamy rozumieć, że elegancja nie jest próżną i snobistyczną wirtuozerią we władaniu swoimi gestami, lecz niesłychanie trudną, ale jakże ważną techniką panowania nad chaosem, który przesyca i negatywnie definiuje nasze życie.  

Japońskie potrawy

Japońskie potrawy. Ich wygląd zawsze mnie zachwyca. Każdy szczegół wydaje się być dokładnie przemyślany, zaplanowany i wykonany z najwyższym kunsztem i ogromną dbałością, ale już od dawna wiem, że jest to przeżycie bardziej estetyczne niż kulinarne. Smak tych potraw nigdy nie dorównuje ich wyglądowi; może trzeba byłoby dysponować kubkami smakowymi Japończyków, by móc delektować się subtelnymi różnicami między jednym, a innym rodzajem surowej ryby. Smak tych przepięknych potraw bywa zwykle niejaki i wszystkie zdają się smakować podobnie. Estetyzm Japończyków odzwierciedla się w ich sztuce kulinarnej równie wyraźnie jak w cha-no-yu, ceremonii picia herbaty – konsumpcja nie jest tak ważna jak sam akt kontemplacji.

Chanoyu

W japońskiej ceremonii herbaty chanoyu, zwanej też chadō, sadō, czyli “drogą herbaty”, zawiera się nie tylko spektakularny rytuał, ale i spora psychologiczna mądrość. Herbatę nie stawia się na stole, jak my, barbarzyńcy, mamy w zwyczaju to czynić. Czarkę czy kubek z herbatą podaje się gościowi bezpośrednio do rąk. Ostatnie badania dowiodły, że trzymany w ten sposób kubek na lepsze zmienia sposób, w jaki odbieramy drugiego człowieka. Ciepło, które natychmiast przenika nasze dłonie, zamienia się w sympatię.