Fustel de Coulange

Fustel de Coulange, historyk francuski, o obowiązkach nakładanych przez demokrację ateńską na obywatela: Albowiem niewiele zdarzy się dni bez jakiegoś zgromadzenia w demosie, w fyle czy fratrii; trzeba radzić około interesów religijnych czy politycznych, choćby o urządzeniu biesiady religijnej, o kontroli wydatków itp. Nadto trzy razy na miesiąc ogólne zgromadzenie ludowe, na którym nie ma prawa być nieobecnym, a trwają od rana do późnej godziny i trzeba koniecznie wysłuchać wszystkich przemówień. Chodzi o doroczny wybór zwierzchników politycznych, wojskowych, o nałożenie podatku, o jakąś zmianę ustawy, o kwestię wojny i pokoju. A gdy przyszła kolej na niego musiał sam zostać urzędnikiem w swej fratrii lub demosie. Przeciętnie co drugi rok bywał sędzią helistą; przynajmniej dwa razy w życiu bywał senatorem, a wtedy zasiadał na zebraniach dzień w dzień, słuchając raportów urzędów, uchwalając kolejne odprawy, instrukcje, badając i przygotowując wszelkie wnioski na zgromadzenie ludowe. Wreszcie mógł zostać urzędnikiem państwa, archontem, strategiem itd. z wyboru czy też przez losowanie. Było czym się zająć niemal całe życie i pozostawało niewiele czasu na zajęcia osobiste i na życie domowe. Wobec tego Arystoteles bardzo słusznie się wyraził, że człowiek który musiał zarabiać na życie, nie mógł być obywatelem.