Myśl z cyklu „zasługi intelektualistów dla ludzkości”. Jeszcze jeden liberał, wielki piewca wolności, rzecznik Prawdy, nigdy nie godzący się na nieprawość, niesprawiedliwość oraz krzywdę „na które wzdrygała się jego dusza i jego nerwy nowożytnego człowieka”, pisarz, obrońca uciskanych, sumienie oświeconych, encyklopedysta, filozof czyli Wolter, spłodził paszkwil „Pisma przeciw Polakom”, napisany na zlecenie i za pieniądze rosyjskiej carycy Katarzyny. Utrzymuje w nim między innymi, że imperatorka Rosji nie tylko wprowadziła powszechną tolerancję w swoich rozległych krainach, lecz teraz posyła swoją armię do Polski, pierwszą tego rodzaju odkąd istnieje Ziemia. Armię pokoju, która służy jedynie obronie praw obywateli i nastraszeniu jej przeciwników. List do niej jest równie obficie zaprawiony wazeliną: „Pani hojna troska o ustanowienie wolności sumienia w Polsce jest błogosławieństwem, którego nie można nie uczcić. W imieniu całej ludzkości odważę się zabrać w tej sprawie głos. Ten „król filozofów” podlizywał się zresztą nie tylko carycy. W nadziei otrzymania jakiejś jałmużny równie ochoczo komplementował także Fryderyka II: „Mówią, Sire, że to Pan poddał pomysł rozbioru Polski – i ja tak sądzę, ponieważ znać w tym geniusz”. Intelektualiści rzeczywiście mają spore zasługi dla ludzkości.