Podczas pobytu w Polsce zakupiłem, a potem heroicznie przebrnąłem przez prusko ciężkie i nastroszone „Pamiętniki margrabiny Bayreuth”, siostry Fryderyka Wielkiego, obejmujące także i te czasy, gdy jej brat nie był jeszcze szczególnie wielki, a wręcz przeciwnie, gdy był mały i wielce bojaźliwy. Wychowany w absolutnie patologicznym środowisku, łamany psychicznie i upokarzany przez maniakalnego ojca, podejrzliwy i przewrotny, rysuje się w tych, życzliwych mu przecież pamiętnikach, blado jednak i nędznie. Mnie interesował jednak nie jako zlękniony braciszek margrabiny, lecz podstępny i bezwzględny Alter Fritz. To on bowiem był głównym inicjatorem rozbiorów Rzeczypospolitej i to on starał się pozyskać i nakłonić carycę Katarzynę do podziału Polski. Już w 1769 roku przedstawił w Petersburgu tzw. plan hrabiego Lynara, w którym proponował zabór części terytorium Rzeczypospolitej. Plan ten najogólniej rzecz biorąc przewidywał, że Rosja „wielkodusznie” ofiaruje Austrii miasta Lwów i Spisz, Prusy otrzymają Prusy Polskie z Warmią i prawo opieki nad Gdańskiem, a Rosja zabierze taką część Polski, jaka będzie dla niej najdogodniejsza. To miało tę bandę imperialnych złodziei zjednać do pomocy Rosji w wojnie przeciwko Turkom. Co nie udało się w roku 1769, udało się trzy lata później – głównym wnioskodawcą podpisania traktatu rozbiorowego Polski był właśnie brat margrabiny z Bayreuth, Fryderyk II Wielki. Traktat przyznawał Prusom Pomorze polskie, Warmię i Prusy Królewskie. Poza tym Prusy zagarnęły także, pod różnymi pretekstami, 52 miasta i 1300 wsi. W książce „Historia mojego czasu”, wydanej w 1779 roku Fryderyk Wielki bezczelnie przyznawał, że „Prusy nie posiadały tytułu do zaboru polskiego Pomorza. Nie chciałbym udowadniać tęgości praw do tej ziemi”. Nie musiał. Nikt tego nie wymagał.
Tag: rozbiór Polski
Wolter
Myśl z cyklu „zasługi intelektualistów dla ludzkości”. Jeszcze jeden liberał, wielki piewca wolności, rzecznik Prawdy, nigdy nie godzący się na nieprawość, niesprawiedliwość oraz krzywdę „na które wzdrygała się jego dusza i jego nerwy nowożytnego człowieka”, pisarz, obrońca uciskanych, sumienie oświeconych, encyklopedysta, filozof czyli Wolter, spłodził paszkwil „Pisma przeciw Polakom”, napisany na zlecenie i za pieniądze rosyjskiej carycy Katarzyny. Utrzymuje w nim między innymi, że imperatorka Rosji nie tylko wprowadziła powszechną tolerancję w swoich rozległych krainach, lecz teraz posyła swoją armię do Polski, pierwszą tego rodzaju odkąd istnieje Ziemia. Armię pokoju, która służy jedynie obronie praw obywateli i nastraszeniu jej przeciwników. List do niej jest równie obficie zaprawiony wazeliną: „Pani hojna troska o ustanowienie wolności sumienia w Polsce jest błogosławieństwem, którego nie można nie uczcić. W imieniu całej ludzkości odważę się zabrać w tej sprawie głos. Ten „król filozofów” podlizywał się zresztą nie tylko carycy. W nadziei otrzymania jakiejś jałmużny równie ochoczo komplementował także Fryderyka II: „Mówią, Sire, że to Pan poddał pomysł rozbioru Polski – i ja tak sądzę, ponieważ znać w tym geniusz”. Intelektualiści rzeczywiście mają spore zasługi dla ludzkości.
Orsza, 8 września
8 września, dokładnie 504 lata temu, miała miejsce bitwa pod Orszą, w której książę Konstanty Ostrogski i Jerzy Radziwiłł, dowódcy sił polsko-litewskich, rozgromili ponad 80 tysięczną armię Rosjan. Wcześniej, bo już w sierpniu 1514 roku, wielki książę moskiewski Wasyl III, cesarz Maksymilian I Habsburg i wielki mistrz zakonu krzyżackiego Albrecht Hohenzollern zawarli sojusz przeciwko Polsce. Celem było pokonanie i podział Polski i Litwy. Moskwa zamierzała zagarnąć obszary Wielkiego Księstwa Litewskiego (obecny teren Ukrainy i Białorusi), a strona niemiecka dawne ziemie należące do zakonu krzyżackiego.
Pierwszy rozbiór Polski miał więc nastąpić już w 1514 roku. Zamiar nie powiódł się, ale scenariusz był już gotowy i przeleżał w niemiecko-rosyjskich szufladach jeszcze 258 lat. Zrealizowali go dopiero w 1772 roku. Co się odwlecze …
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.