Ostatni człowiek

F. Nietzsche. Rozważania o „ostatnim człowieku”. Uważał, że ostatni człowiek wszystko czyni małym i pospolitym, że ostatni ludzie są może i mądrzy, może wiele wiedzą, ale w ich słowach są tylko drwiny, że ostatni ludzie nie lubią konfliktów ani kłótni, bo od tego psuje się żołądek. I właśnie przyszło nam żyć w epoce „ostatnich ludzi” – pożądania i przyjemności zamiast wielkości czy godności, pojednawcze, poczciwe nastawienie do świata, znijaczenie i miałkość, stablilizacja, dostatek, przeciętność, kult wygody, konsumpcja i pełna gloryfikacja miernoty – zamiast ideałów pojednawczość i dążenie do korzyści. Dla ostatniego człowieka istnieje już jedynie sport i erotyka. Niektórzy uważają, że także sztuka – może i tak, jeżeli przez to rozumieć uprawianie ogródków, zajmowanie się modą i rozrywką. W epokach „ostatnich ludzi” nigdy nie powstało nic wielkiego, ale ckliwość, obojętność i rzewność wykluczają wielkość. W jakiejkolwiek dziedzinie.