Dobre towarzystwo

Bezgraniczna i ślepa złość Żydów przy najmniejszym podejrzeniu, że mogliby utracić monopol na martyrologię. Wygląda na to, że tylko oni mają prawo decydować, kto był ofiarą tej brudnej niemieckiej wojny i tylko oni mogą w tej sprawie orzekać. Cierpienia innych nacji, cierpienia innych ludzi nie mają tu znaczenia.

Dzisiaj ich roszczenia do tej wyłączności poparła Ukraina ( a więc potomkowie dzielnych progermańskich zbrodniarzy z 14 Dywizji Waffen SS-Galizien) oraz Norwegia (a więc potomkowie Quislinga, który w swojej nienawiści do Żydów przeszedł nawet Niemców). Pozostaje mieć nadzieję, że Żydzi będą czuć się dobrze w tym towarzystwie.

Religia

Sens każdej religii polega na tym, że może zaoferować nam zbawienie. Każda religia chce nas zbawiać, ale żeby kogoś zbawić, trzeba mu najpierw udowodnić winę. Człowiek bez poczucia winy nie potrzebuje być zbawiany. Żadna religia nie była tak blisko tego ideału jak chrześcijaństwo w średniowieczu. Wówczas wszyscy czuli się winni i wszyscy chcieli być zbawieni; średniowiecze doprowadziło religijność do absurdu, doczesność stała się jedynie pretekstem do wieczności. Wówczas Kościół przeraził się i zaczął tępić nadgorliwych – monopol na obietnicę zbawienia wymykał się im z rąk.