EMCDDA to Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii. W zeszłym roku agencja zebrała analizy ścieków ze 104 miast w 21 krajach europejskich w celu zbadania i porównania nawyków narkotykowych ich mieszkańców. Już po raz trzeci z rzędu – mówiąc ironicznie – z dużym powodzeniem, uczestniczyły w tym szwedzkie miasta Gävle, Sandviken i Söderhamn. I najwyższe poziomy amfetaminy w stosunku do populacji stwierdzono właśnie w Gävle i Sandviken. Następne w kolejności były miasta Belgii i Niemiec. Szwedzi nie po raz pierwszy zajmują te mało zaszczytne pozycje: także w latach 2020 i 2021 poziom amfetamin w szwedzkich miastach należał do najwyższych. Co ciekawe, absolutnie najwyższe stężenie ketaminy, silnej substancji znieczulającej, stwierdzono natomiast w miastach duńskich, które szczycą się przecież słynnym hygge, słowem, które oznacza komfort, wygodę, przytulność, wewnętrzną równowagę, bezpieczeństwo i szczęście. Może więc to, co sprytni Duńczycy rozsławili jako fenomen hygge, mający świadczyć o wysokim poziomie ich szczęśliwości, jest po prostu efektem nadużywania fluoksetyny, bardziej znanej pod nazwą Prozac?
Tag: amfetamina
Karen Blixen
Karen Blixen zmarła śmiercią głodową. W chwili zgonu ważyła zaledwie 38 kilogramów. Przez wiele lat cierpiała na bóle brzucha. Problemy te określano mianem dyzenterii tropicznej, choć diagnoza ta nigdy nie została oficjalnie potwierdzona. Uważa się raczej, że sama powodowała tego typu kłopoty namiętnie nadużywając silnych środków przeczyszczających i stosując lewatywy. Cierpiała na anoreksję. Podczas pobytu w Afryce zaczęła używać khat, czuwaliczka jadalnego, o działaniu podobnym do amfetaminy. Narkotyk ten silnie wpływa na układ nerwowy, powoduje rozluźnienie i euforię, może wywoływać biegunki i halucynację. Po powrocie z Afryki, by zmniejszyć apetyt, używała amfetaminy. Była też namiętną palaczką papierosów, co w połączeniu z minimalnym pobieraniem pokarmu ułatwiło rozwój wrzodu żołądka. Podobno w czasie wizyty w Stanach Zjednoczonych w 1959 roku żywiła się tylko winogronami i ostrygami.
Dopamina
Naukowcy są coraz bardziej przekonani, że ośrodek nagrody w mózgu, odpowiedzialny za uzależnienia, aktywują nie tylko takie przyjemności jak miłość, narkotyki, alkohol, seks, hazard czy słodycze, ale również i religijne rytuały. Religia kwestią dopaminy. Myśl bardzo nęcąca. I może wcale nie tak szalona.
***
Dopamina pomaga nam żyć i przeżyć. Jest ważna i pożyteczna, ale tylko wówczas, gdy jej wydzielanie się pozostaje pod przynajmniej jako taką kontrolą. I tu zaczyna się problem. Smaczny obiad odpowiada podobno za 50% wzrost wydzielania się dopaminy, zapalenie papierosa zwiększa to wydzielanie już o ponad 200%, a amfetamina aż o 1000%! Jak tu więc, do diabła, zapanować nad chęcią powtórzenia tak przyjemnych (z punktu widzenia mózgu) czynności?
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.