Notes kłamstw

Anais Nin i jej „notes kłamstw”. Noel Riley Fitch w jej biografii pisze, że kiedy Anais Nin przybyła do Nowego Yorku, pozostawiła za sobą cudownie skomplikowaną plątaninę kłamstw. Jej mąż, Hugo, chętnie wyposażył ją w bilet w przekonaniu, że wybawia ją w ten sposób od zgubnego wpływu Millera. Miller był przekonany, że Anais towarzyszy mężowi w jego podróży w interesach oraz że będzie czynić starania, by przypodobać się Rankowi, by mogła praktykować z nim psychoanalizę. Rank był przekonany, że Anais przyjeżdża do Nowego Yorku, by zająć się teatrem i tańcem, a Andard, załamany, bo zerwała z nim przed wyjazdem, sądził, że Anais wyjechała, by studiować w Nowym Yorku psychoanalizę. Mylili się wszyscy.

Życie erotyczne Anais Nin

Noel Riley Fitch, „Anais. Życie erotyczne Anais Nin”: Kiedy krwawienie znowu się rozpoczyna, Hugo odwozi ją do kliniki. Przybywa tam doktor Endler i stwierdza, że nie wczuwa tętna płodu. Jest niemieckim lekarzem i w czasie wprowadzania instrumentu do jej macicy w mieszkaniu przy bulwarze Suchet opowiadał o prześladowaniach Żydów w Berlinie. Teraz mówi jej, że ma zbyt małą miednicę i poród nie będzie łatwy. Pielęgniarki podnoszą Anais nogi (w geście miłości, jak pisze Nin) i przywiązują do stołu w nadziei wywołania naturalnego porodu. Przez dwie godziny, tracąc i odzyskując przytomność, kobieta usiłuje urodzić martwy, zbyt duży dla jej miednicy płód. Próbują następnego rana. „Przyj”, domaga się gniewnie lekarz. Po czterech godzinach Anais pragnie umrzeć. W końcu wyłania się martwy płód z okręconą wokół szyi pępowiną. Kobieta domaga się, by pokazano jej to, co nazwie swoją pierwszą martwą kreacją. 

Radnitzky

We wrześniu 1939, na krótko przed opuszczeniem Francji, Anais Nin sprzedała swój aparat fotograficzny Emmanuelowi Radnitzky. Emmanuela Radnitzky znasz jako Man Raya. Pochodził z emigranckiej rodziny rosyjskich Żydów, osiadłej w Pennsylwanii.

Magiczne drzwi

Anais Nin w II tomie jej fascynującego Dziennika wspomina o swoim pobycie w Nowym Yorku, gdzie została zaproszona przez Ottona Ranka. Pisze: Wieczorem zabrał mnie na stację metra Pensylwania, by mi pokazać magiczne drzwi, otwierające się, gdy się do nich zbliżyć, jakby odczytywały nasze myśli. Te słowa o „magicznych drzwiach” pisała w roku 1934.