Polski ksiądz

Wywiad z jakimś polskim księdzem, który deklaruje, że nie chciałby żyć w kraju w którym dozwolona byłaby aborcja. Przychodzi mi na myśl anegdota z „Charakterów” Chamforta: Pan de C. mówił raz o rządzie angielskim i o jego zaletach w towarzystwie, gdzie było kilku biskupów i kilku księży. Jeden z nich, nazwiskiem Seguerrand, rzekł:Proszę pana, z tego co wiem o tym kraju, nie miałbym najmniejszej ochoty w nim żyć; mam wrażenie, że czułbym się tam bardzo źle.Proszę księdza, odparł naiwnie pan de C., właśnie dlatego, że ksiądz by się tam źle czuł, kraj ten jest bardzo sympatyczny”.

Niccolo Barbo

Teraz, kiedy Konstantynopol upadł, a ponieważ nie było już nic, na co można było liczyć, nasz lud przygotował się na ocalenie siebie i naszej floty, wszystkich statków, i wydostanie ich z portu. Więc Aluvixe Diedo, oficer dowodzący portem widząc, że cały Konstantynopol został już opanowany przez Turków, natychmiast zszedł na ląd w Pera, udał się do Podesty w Pera i omówił z nim, co należy zrobić z naszą flotą, czy ma uciec, czy przygotować się do bitwy ze wszystkimi swoimi statkami i galerami. A kiedy Aluvixe Diedo zapytał o radę Podesty Pery, Podesta powiedział: „Kapitanie, poczekaj tutaj w Pera, poślę ambasadora do sułtana i przekonamy się, czy my, Genueńczycy i Wenecjanie, będziemy mieć z nim wojnę czy pokój.” Ale gdy trwała ta dyskusja, Podesta zamknął bramy swojego miasta i zamknął w środku kapitana, z Bartolo Fiurianem z galery Tana i Nicoldem Barbaro, chirurgiem. Wtedy zdali sobie sprawę, że jesteśmy w poważnej sytuacji: Genueńczycy zrobili to, aby oddać nasze galery i naszą własność w ręce Turków i nie wysłano żadnego ambasadora.

Pisał o upadku Konstantynopola biskup genueński Leonard z Chios, bizantyjski minister George Sphrantzes, Tursun Bey, oficjalny historyk turecki, Kritovoulos, pisali inni, ale nie miałem pojęcia o tym, że istnieje też bezpośrednia relacja człowieka, który prowadził notatki tylko dla siebie, niczego nie wybielając, niczego nie przemilczając, z takich czy innych powodów, i nie prezentując w nich niczyich interesów. Istnieje i jest fascynująca. Monumenta Hungariae Historica zawiera, między innymi, dziennik prowadzony w oblężonym przez Turków Konstantynopolu, dzień po dniu, przez Niccolo Barbo, chirurga na statku weneckim. Powyższe kilka zdań pochodzi z jego zapisków.