Epoka hellenistyczna. Powszechne wówczas oddawanie władcom boskiej czci. Może i nic aż tak nadzwyczajnego, gdy uświadomimy sobie, że religia grecka to nie dogmaty i teologia, które nigdy nie odegrały w niej poważniejszej roli, lecz rytuały, głównie rytuały, a uczestnictwo w obrzędach z całą pewnością rozwija postawę akceptującą wszelkie ekwiwalenty. Czemu nie ten? Akt przyznania boskiej czci władcom był więc naturalnym uznaniem ich boskości i to zapewne bez żadnego „jak gdyby”. Identycznie przeszli potem do chrześcijaństwa, w ich własnym prawosławnym wydaniu, stosunkowo wolnym od dogmatów, zdominowanym właśnie przez obrzędy. Często nie wiemy lub nie pamiętamy, że nawet tworzenie ikon jest modlitwą – stąd ikonę nie maluje się, lecz pisze.
Tag: dogmat
Zbawienie
Jedynie średniowiecze poważnie traktowało religię i jej dogmaty. Ludzie przejęci wizją wiecznego potępienia w lęku i trwodze pracowali nad swoim zbawieniem, starali się stać się bezgrzeszni lub święci, przedkładali wieczność nad chwilową przyjemność. Nic dziwnego, że Kościół, którego domeną wbrew pozorom nie jest wieczność lecz doczesność, wpadł w panikę i wszelkimi sposobami usiłował powstrzymać tę masową histerię. Przesadna religijność uczyniłaby Kościół absolutnie zbędnym. Zbawienie na własną rękę jest herezją; w każdej religii.
Dogmatyk
Dogmatyk to ktoś, kto mając dwoje zdrowych oczu, chce widzieć świat tylko jednym okiem, na dodatek przymrużonym.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.