Analogie

Oswajanie zwierząt polega na redukcji lub wyeliminowaniu ich reakcji ucieczki. To samo dotyczy nas, ludzi. Spowodować, by ktoś zaprzyjaźnił się z nami czy zakochał się w nas znaczy umiejętnie, czyli cierpliwie i wytrwale, eliminować jego reakcję ucieczki, oswoić go z nami. Inny przykład: gdy ryba ma dla swego partnera tak niewiele respektu, że jej agresywność nie zostaje wyłączona, nie może na niego w ogóle reagować seksualnie. Zamienia się wówczas w Brunhildę i naciera na niego z tym większą wściekłością, im bardziej była skłonna potencjalnie do reakcji seksualnej. Ten mechanizm również nie jest nam całkiem obcy. Lubuje się w nim literatura, bawi nas w życiu.

Etologia, co prawda, zawsze budziła moją nieufność, a zwłaszcza antropoetologia. To, że nasze emocje, popędy, instynkty, uczucia czy zachowania pochodzą z międzymózgowia, a więc z archaicznej części mózgu, jaką dzielimy z wieloma gatunkami, ani nie oznacza, że my nie jesteśmy niczym więcej niż tylko zwierzętami, ani – tym bardziej – że zwierzęta są znacznie bardziej ludzkie niż nam się wydaje. Zwierzęta nie opowiadają historii i nie tworzą mitów. Pan Narrans to my, ale trudno nie przyznać, że w bogatym nurcie życia, poczynając od społeczności owadów, skończywszy na nas, możemy znaleźć niesłychanie wiele analogii świadczących o wspólnych korzeniach.

Przyroda

Ekolodzy, Zieloni, wszelkiej maści obrońcy przyrody wychodzą z naiwnego założenia, że z Przyrodą można negocjować, że można ją przekupić, można się jej podlizać, że będzie dla nas dobra, jeżeli tylko my będziemy grzeczni. Błąd. Przyroda wykreowała dziesiątki tysięcy najrozmaitszych gatunków, zarówno takich, które znamy, jak i takich o których nic nie wiemy i nie dowiemy się już nigdy. I niemal wszystkie one, poza dinozaurami i diplodokami, które – cierpiąc na obrzydliwy gigantyzm – produkowały koszmarne ilości metanu, były wyjątkowo grzeczne i pokorne, wstydliwie kryjąc się w swoich niszach. Wszystkie te gatunki podzieliły jednak dokładnie ten sam los. Przyroda nie zajmuje się nagradzaniem dobrych czy karaniem złych. Niszczy i jednych i drugich. To jedyne jej zadanie. Innego zresztą nie ma.