Demokracja raz jeszcze. Głosowanie jako naczelna zasada. Już Arystoteles zauważył, że w każdym głosowaniu decyduje liczba, a nie rozum, a liczba jest zawsze wynikiem przypadku. Zresztą, to, co nazywamy demokracją to twór obciążony długą listą poważnych genetycznych wad. Przywykliśmy do nich, prawie ich nie postrzegamy lub – z różnych przyczyn – nawet nie chcemy postrzegać, ale bodaj wszystkie współczesne państwa demokratyczne są hybrydą anarchiczno–oligarchiczną, z rosnącą z pokolenia na pokolenie kastą bogaczy. Związana z tzw. koronawirusem histeria ujawniła jeszcze jedną słabość: łatwość z jaką można demokrację przeobrazić w tyranię. Ale i to też nic nowego. Starożytne Ateny.
Tag: głosowanie
Głosowanie
Głosowanie jest bożyszczem naszych czasów. Głosujemy wciąż, głosujemy w każdej sprawie. Propozycja, by przegłosować, że świnie są żyrafami nie jest wcale tak absurdalna, jak mogłoby się wydawać. Ta idea doczekała się już zresztą realizacji. Większość dzisiejszych polityków to świnie, które na mocy głosowania uchodzą za żyrafy.
Głosowanie
Każde głosowanie jest rodzajem gry losowej, ryzykiem, ruletką. To bardzo niebezpieczny flirt tego, co słuszne i prawdziwe, z tym, co przypadkowe, niezamierzone i zwodnicze. Głosowanie to zdanie się na los szczęścia, a więc wysoce ryzykowany i zawodny sposób rozstrzygania problemów społecznych czy moralnych, to coś w rodzaju zakładów, w których najbliżsi prawdy są zawsze tylko bookmacherzy. To oni też zresztą mają z tego najwięcej pożytku i satysfakcji.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.