Google, Facebook, Amazon, Saudi Aramco, Coca-Cola, Hennes & Mauritz, Microsoft, teraz Superliga, gigantyczna kumulacja kapitału, powstawanie nowych koncernów-potentatów, to wszystko powinno nam podpowiadać, że wchodzimy w okres w którym politycy będą coraz wyraźniej tracić władzę na rzecz wąskiej grupy ludzi nieprzyzwoicie bogatszych. Decyzje o naszej rzeczywistości już dziś zapadają nie w instytucjach do tego przez nas powołanych, lecz w gabinetach potężnych firm. Politycy wyraźnie przegrywają ten mecz. Co gorsza przegrywają nie z jakimś sprawnie zorganizowanym społeczeństwem obywatelskim, lecz z bardzo wąską grupą ludzi zainteresowanych jedynie ich osobistym zyskiem. Tym samym o kształcie naszego świata zaczynają więc decydować nie ci, którzy zostali przez nas wybrani i do tego powołani, lecz uzurpatorzy nie posiadający żadnej, ale to żadnej demokratycznej legitymizacji. Do tego są oni doskonale anonimowi, a więc i nieosiągalni. Ci ludzie mają już czelność narzucać nam nie tylko swoje interesy, ale i ich okolicznościową mentalność (vide: Hennes & Mauritz, który ostatnio poczuł się na tyle potężny, że ośmielał się dyktować swoje warunki nawet Chinom). Największe niebezpieczeństwo tej sytuacji polega jednak na tym, że polityków zawsze można było wymienić, wymienić oligarchów będzie bardzo trudno, jeżeli w ogóle będzie to możliwe. Społeczeństwo obywatelskie staje się fikcją. Już jest fikcją. Głosowanie i wybory będą wkrótce terminami równie przestarzałymi jak guwernantka i nosiwoda.
Tag: kapitał
Platon
Platon w swoim idealnym państwie przewidywał, że nikt, kto nie skończył 40 lat nie będzie mógł nigdy, pod żadnym pozorem wydalać się z kraju; następnie nikomu nie będzie wolno udawać się za granicę, a uprawniony do tego będzie tylko ten, kto ma tam jakąś misję urzędową do spełnienia”. Wyjazdy zagraniczne zastrzegał zresztą jedynie dla takich osób, które potrafiłyby po powrocie z podróży pouczać młodych ludzi, że obyczaje i urządzenia w innych państwach gorsze są od tych, jakie mamy u siebie”. Waluta, która pozostała komuś z podróży, miała być wpłacała do skarbu państwa, a jej równowartość wypłacana w walucie miejscowej. Gdybym nie pamiętał, jak bardzo prymitywnym gatunkiem byli komuniści, mógłbym nawet pomyśleć, że nie „Kapitał” Marksa, lecz „Państwo” Platona stanowiło ich katechizm.
Absurd
System, w którym jeden pracuje, mniej czy bardziej ciężko i płaci podatki, podczas gdy ktoś drugi przyjemnie żyje z efektów tego typu przymusowej dobroczynności, będąc najczęściej bezrobotnym z wyboru, jest tak głupi, niedorzeczny i tak absurdalny, że aż trudno uwierzyć, że nikt przeciwko temu nie oponuje, że nie ma żadnych protestów, że traktujemy to jako oczywistość. Jeśli powszechny dochód podstawowy ma mieć jakąś legitymację społeczną, w żadnym razie nie może być finansowany poprzez obłożenie podatkiem jednego, by dać pieniądze drugiemu. Program ten w ogóle nigdy nie powinien być finansowany z podatków – co wyżej może z zysków z kapitału, choć i to jest mocno wątpliwe. Jeszcze jeden smutny przykład na to, jak skutecznie absurd potrafi wrastać w rzeczywistość.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.