Uznajemy dzisiaj, że mózg męski i żeński są różne, ale podkreślamy również, zgodnie z wymogami politycznej poprawności, że są równe. Jak wszystko, co określa się słowem równe, czy jego pochodnym, jak równość, jest to prawdą tylko częściowo. Już gdy chodzi o starzenie się, ten równy mózg męski jest w znacznie gorszej sytuacji. U mężczyzn przykre zmiany zaczynają pojawiać się około 65. roku życia, gdy spada poziom testosteronu, gdy giną neurony w korze mózgowej i powiększa się ilość płynu mózgowo-rdzeniowego. U przeciętnego mężczyzny pomiędzy 65. a 90. rokiem życia ilość tego płynu w okolicach kory skroniowej wzrasta o prawie 30 proc. U kobiet średnio o 1 proc. Innymi słowy, kobietom neurony nie psują się, jeżeli oczywiście nie cierpią na chorobę neurodegeneracyjną. Kobiety mają więc szansę, by znaczenie lepiej gromadzić i utrwalać doświadczenia. Zapewne z tego właśnie powodu starzy władcy to z reguły upiorne zjawisko. W historii roi się od takich przykładów – szaleństwa to niemal wyłączna specjalność starych królów i cesarzy. A wiekowe władczynie? Nie, ich to nie dotyczy, one bowiem, zachowując pamięć i funkcje mózgu, potrafią świetnie wykorzystać swoje życiowe doświadczenie. Nie jest to zresztą w przyrodzie przypadek całkiem odosobniony. W stadzie słoni zawsze przewodzi najstarsza samica, a w rodzinach, zwłaszcza w ciężkich czasach, to często babcie odgrywały taką rolę.
Tag: kora mózgowa
Casus Agnieszka Holland
To straszne, ile nieszczęść może spaść na jedną jedyną osobę. Panią Agnieszkę Holland, sumienie intelektualnej słowiańszczyzny, nie tak dawno temu zawiedli Polacy, głosując w wyborach zdecydowanie nie tak, jak ona sobie tego życzyła. Teraz kolejna miłość Agnieszki Holland, Anglicy, brutalnie zignorowali jej uczuciowe deklaracje i umizgi, bezmyślnie oddając swoją rękę „niechlujnemu narcyzowi”, jak go, doprowadzona do rozpaczy, Agnieszka określiła w swoim pożegnalnym manifeście opublikowanym na łamach „Guardiana” – w nocy z 31 styczna na 1 lutego definitywnie wzięli rozwód z Unią Europejską, perfidnie pogrążając panią Holland w rozpaczy i łzach.
Swoją drogą trzeba mieć nie lada tupet, by sądzić, że posiadło się wyłączność na słuszne poglądy polityczne i monopol na prawdę. Z drugiej strony istnieją również okoliczności łagodzące i być może nie powinniśmy oceniać jednak pani Agnieszki zbyt surowo. Pani Agnieszka kocha Unię Europejską miłością wielką i żarliwą, a przecież powszechne już wiadomo, że kiedy jesteśmy zakochani kora mózgowa, a więc ta część mózgu, która jest odpowiedzialna za logiczne myślenie i ocenianie jest… nieaktywna. Tak, miłość jest po prostu ślepa, a miłość polityczna bywa także i głucha.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.