Świat wg plemnika

Po zastrzeleniu we Francji pewnego 17-latka, którego nie dotyczyły ogólne przepisy ruchu drogowego, kraj pogrążył się w chaosie. W ostatnich dniach w serwisach informacyjnych i mediach społecznościowych pojawiło się wiele filmów, na których policja strzela gazem łzawiącym, a bezmyślny i wściekły tłum chuliganów pali nieekologiczne samochody, niszczy atakujące go biblioteki i kościoły, i zabiera ze sklepów i magazynów od dawna należne im rzeczy.

Prezydent Francji Emmanuel Macron zdobył się na ogromny intelektualny wysiłek i ogłosił, że całej tej sytuacji i zamieszkom, które wybuchły w różnych częściach kraju winne są głównie media społecznościowe, przede wszystkim Snapchat i TikTok, które relacjonują te wydarzenia bez należytych komentarzy czy cenzury. Zdaniem Macrona odpowiedzialność w znacznej mierze ponoszą również gry wideo.

Niewiarygodne, że to właśnie ten plemnik wygrał najpierw w wyścigu do komórki jajowej, a potem w wyścigu do prezydenckiego fotela. Natura rzeczywiście musi być ślepa.

Border collie

To trudne, ale staram się dotykać świata bez pośrednictwa mediów. Nie potrzebuję wiedzieć, co dzieje się na Madagaskarze czy na archipelagu Kiribati, kto kogo zabił w Palestynie czy w Syrii, nie muszę znać plotek z angielskiego dworu, nie interesuje mnie wynik meczu między drużynami piłkarskimi Niemiec i Hiszpanii, szaleństwa homoseksualistów i lesbijek w Polsce, do niczego nie jest mi potrzebna wiadomość, gdzie była na wakacjach Barbara Kurdej-Szatan, nie jestem ciekaw, jak w kostiumie kąpielowym prezentuje się Brigitte Macron i nie potrzebuję też sprawdzać prognozę pogody. Wystarczy przecież otworzyć okno, poczuć ciepły czy zimny powiew wiatru, zobaczyć słońce czy chmury. Wszystkie informacje serwowane nam przez media są potrzebne tylko po to, abyśmy ani przez moment nie zapomnieli, że jesteśmy stadem, rojem, tłumem, że jesteśmy jednym, wielkim i bezmyślnym organizmem. Media to border collie, zaganiający pies pasterski, który ma kierować naszymi emocjami, pilnować, abyśmy nie oddalali się od stada. Stado i tłum to jedno i to samo. Tłum nie jest sumą jednostek. Tłum, tak samo jak stado, nie jest ani racjonalny ani myślący i tak samo jak stado zna tylko emocje, a tymi można sterować jednym warknięciem.