Któż znał lepiej psychikę swoich rodaków niż Dostojewski? Choćby taka uwaga na ten temat, tyleż banalna co prawdziwa, pochodząca z jego „Dziennika pisarza”: Myślę, że najpoważniejszą, najbardziej rdzenną potrzebą duchową ludu rosyjskiego jest potrzeba cierpienia – stałego, nieukojonego cierpienia zawsze i we wszystkim. Tą żądzą cierpienia lud zarażony jest chyba od wieków. To trafne spostrzeżenie, ale przekłamaniem w niej jest to, że ogranicza się jedynie do „ludu rosyjskiego”. Tą chorobą wydają się być zarażeni w Rosji wszyscy i w równym stopniu dotyczy ona również rosyjskich intelektualistów jak Achmatowa, Mandelsztam, Bunin, Cwietajewa, Jesienin, Bułhakow, Babel, Majakowski, Pasternak i dziesiątki, dziesiątki innych. Jedynym rosyjskim pisarzem całkowicie uodpornionym na tego szczególnie złośliwego wirusa był Nabokov.
Tag: majakowski
Tożsamość
Nie mogę współczuć Achmatowej, Mandelsztamowi, Cwietajowej, wszystkim Majakowskim i innym rosyjskim intelektualistom, których Rosja upodliła, zgnoiła i zniszczyła. Inteligentnym cudzoziemcom, a było takich sporo, wystarczył nawet stosunkowo krótki pobyt w Rosji, by na wylot przejrzeć potworności tego systemu i społeczeństwa, pisać o tym, wskazywać przyczyny i proponować środki zaradcze. Natomiast żaden Rosjanin nigdy nie dokonał bezpardonowej wiwisekcji rzeczywistości w której przyszło mu żyć. Nie ma wśród nich takiego twórcy, który zdobyłby się na to, by szeroko otworzyć oczy i zasiać choćby ziarno wątpliwości w umysłach i duszach swoich pobratymców czy choćby tylko w swojej własnej. Żaden rosyjski twórca nigdy nie odważył się powiedzieć prawdy o swoim świecie. Nie można im współczuć. Przekleństwo jakim jest Rosja jest ich tożsamością. Kochają to.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.