Kochać wszystkich

Kochać wszystkich to nie kochać nikogo. Miłość bez konkretnego oblicza nie jest możliwa. Kochać wszystkich jest jedynie przedłużeniem miłości własnej. Wiemy już od czasów Marata, Robespierre’a i kilku innych oprawców, że „przyjaciele rodzaju ludzkiego” zawsze byli w gruncie rzeczy jego najbardziej zawziętymi prześladowcami.  

Inny wątek

Księżna de Lamballe, wieloletnia przyjaciółka Marii Antoniny. Zawsze fascynowała mnie jej postać. Relacja tych dwóch kobiet prowokowała setki mniej czy bardziej sprośnych plotek i pornograficznych pamfletów, które przedstawiały Marię Luizę jako wyuzdaną i rozpustną kochankę królowej. W czasie Rewolucji, w sierpniu 1792, księżna de Lamballe zostaje wtrącona do więzienia. Żąda się od niej, by złożyła przysięgę w imię powszechnej wolności i równości oraz potępiła króla i królową. Nieustraszona i dumna, odmawia bez chwili wahania. Jest to jednak równoznaczne z wyrokiem śmierci. Zostaje zaatakowana, gdy tylko pojawia się na ulicy. Pierwszy cios, uderzenie młotem w głowę, wymierza jej zapijaczony dobosz o nazwisku Charlat. Księżna pada na bruk. Zdziczały, pozbawiony jakichkolwiek hamulców tłum rzuca się na nią i rozszarpuje żywcem. Asystent rzeźnika o nazwisku Grison odcina jej głowę. Inny rzezimieszek, Gabriel Mamin, wyrywa jej serce. Potem radośnie wleczono jej nagie i okrwawione ciało przez ulice Paryża, by wreszcie, nadziawszy jej głowę na pikę, ruszyć do miejsca, gdzie więziona była Maria Antonina. Zamierzano podać królowej głowę jej domniemanej kochanki … do pocałunku.

I tu zaczyna się inny wątek. Odcięta głowa księżnej trafiła w końcu do pewnej młodej wtedy jeszcze kobiety o imieniu Marie, wytwórczyni masek pośmiertnych. W swoich pamiętnikach Marie opisuje straszliwy moment, gdy została zmuszona wykonać model woskowy rysów zamordowanej księżnej. Wkrótce potem sama zresztą znalazła się w więzieniu i oczekiwała na śmierć na gilotynie. Szczęśliwie, dzięki skutecznej interwencji przyjaciół, uszła z życiem. Nieco później wykonała jeszcze pośmiertne maski Jean-Paula Marata i Maximiliana Robespierre`a, a po opuszczeniu Francji otworzyła w Londynie salę wystawową. Kobietą tą była Madame Tussaud.