Lekarz

Według rzymskiego systemu wartości z ratowania bliźniego nie wolno było czerpać korzyści, a przynajmniej nie za pomocą pracy swoich rąk. To z gruntu szlachetne założenie miało w praktyce poważne konsekwencje. Powodowało mianowicie, że zawód lekarza uważano za wysoce nieodpowiedni dla prawdziwego Rzymianina. Cyceron twierdził, że wykształcony i światły Rzymianin powinien, naturalnie, znać medycynę, jednak w żadnym wypadku nie powinien jej uprawiać. Lekarzami w starożytnym Rzymie byli więc cudzoziemcy, głównie Grecy.

Postęp w medycynie

Postępy w medycynie są wątpliwym sukcesem. Nie poprawiły znacząco żadnej z naszych słabości, sprawiły natomiast, że ludzka egzystencja przekształciła się w absurdalny pojedynek ze śmiercią, absurdalny, bo z góry wiadomo, kto w tym pojedynku będzie zwycięzcą. Medycyna przedłuża życie, czyni to coraz skuteczniej, ale odpowiedź na pytanie „po co” wciąż nie ma jednoznaczniej odpowiedzi i zapewne nigdy jej nie otrzymamy. Większość istnień jest doskonale jałowa, a przy tym my, jako gatunek, rozmnażamy się w tempie chorych komórek. Postępy w medycynie, choćby najbardziej spektakularne, nie uczynią nas nieśmiertelnymi, a ich jedynym rezultatem – nie oszukujmy się – jest przedłużona agonia, bezsensowna i nieludzka, a w wielu wypadkach okrutna.