Caryca Katarzyna II to Zofia Anhalt-Zelbst, zruszczona Niemka, urodzona 2 maja 1729 w Szczecinie. 16 listopada 1796 roku doznała w toalecie udaru mózgu. W chwili śmierci była tak gruba, że potrzeba było kilku silnych mężczyzn, aby wydostać ją z toalety. Podobno nie byli jednak w stanie podnieść jej, by położyć na łóżku, wiec ułożono ją na materacu na podłodze. Chorowała na cukrzycę drugiego stopnia, miała otwarte wrzody na nogach, jej zakończenia nerwowe straciły ukrwienie, nie miała w nich czucia, ale nie była leczona – przeciwnie, jej nadworny medyk ordynował jej codziennie kieliszek słodkiego czerwonego wina. Pomoc lekarska okazała się nieskuteczna. Po kilkunastu godzinach śpiączki Zofia Anhalt-Zelbst, która wymazała Polskę z mapy Europy, spełniając stare marzenie swego ziomka, Fryderyka Wielkiego, zmarła 17 listopada 1796 roku mając 67 lat. Finis coronat opus, jak mawiał Owidiusz, chociaż w tym wypadku i dzieło i koniec były równie nędzne. Nawiasem mówiąc, Stanisław August Poniatowski, jej były kochanek oraz były król polski, przeżył ją o 2 lata, zmarł bowiem 12 lutego 1798.
Tag: Owidiusz
Odysjada 13
Sofokles w Filoktetesie oraz Eurypides w Cyklopie wskazują na Syzyfa jako prawdziwego ojca Odyseusza. Owidiusz w Metamorfozach określa go również mianem Sisyphius. Według Hyginusa matka Odyseusza miała zajść w ciążę z Syzyfem tuż przed poślubieniem Laertesa. Jak to było możliwe? Antyklea, matka Odyseusza, była córką znanego oszusta Autolykosa, syna Hermesa, a Autolykos był wówczas sąsiadem Syzyfa. Ten najsławniejszy złodziej wśród antycznych Greków potrafił, dzięki pewnej sztuczce, którą przekazał mu jego ojciec, Hermes, zmieniać maść ukradzionego bydła. Syzyfowi jednak udało się wyśledzić, gdzie znika jego bydło. On również posłużył się prostą sztuczką – oznaczył po prostu kopyta zwierząt. Zwołał sąsiadów, by pomogli mu schwytać i osądzić złodzieja, a potem, gdy naradzali się zapalczywie nad wymiarem kary, opuścił zgromadzenie pod byle pozorem, wdarł się do domu Autolykosa i zgwałcił jego córkę Antykleję, przyszłą żonę Laertesa. Tak więc to Syzyf, nie Laertes, był ojcem Odyseusza i to po nim odziedziczył Odys spryt i bezwzględność.
Syzyf nie jest zresztą postacią jednoznacznie negatywną, a w micie, ukazującym go jako człowieka, który potrafi przechytrzyć i ośmieszyć despotycznych i bezwzględnych bogów, kryje się spora doza sympatii dla niego. Widoczne jest też podobieństwo do Odyseusza i jego sprytu, który ratuje go w wielu groźnych sytuacjach, wynikających zresztą nie z przeznaczenia czy losu, lecz ze zwykłej nienawiści bogów. Podobno prastare znaczenie imienia Syzyf, może jeszcze z czasów przed pojawieniem się Greków na terenie Hellady, wskazuje na jego etymologiczną łączność z rdzeniem słowa sophos (σοφός) czyli mądry, posiadający dużo wiedzy. Obecnie σοφία oznacza mądrość i poszukiwanie prawdy, ale u starożytnych oznaczała też spryt i zwykłą biegłość praktyczną w jakiejś dziedzinie, choćby w rzemiośle czy muzyce. Zdaje się też, że nie miała zbyt wiele wspólnego z roztropnością – σωφροσύνη, czego doskonałym dowodem jest zdecydowanie nadmierna „pomysłowość” króla Syzyfa. A i Odysa również.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.