Fryderyk Złowrogi w Kostrzyniu

Polskie władze (czy istotnie polskie?) Kostrzyna nad Odrą, czyli burmistrz Andrzej Kunt i dyrektor Muzeum Twierdzy Kostrzyń Ryszard Skałba, postanowili uczcić 314 rocznicę urodzin króla Prus Fryderyka II Wielkiego – a więc świętują pamięć osobnika, który z pogardą określał Polaków mianem „Irokezów” Europy, był głównym architektem I rozbioru Polski, złodziejem naszych dóbr narodowych i nieprzejednanym wrogiem polskości. Aby stosownie uhonorować tę pruską kreaturę zaszczycili go mianem „Jego Wysokości” i uroczystymi salwami artyleryjskimi.

Czy ktoś poinformował władców Kostrzynia, że mają jeszcze dwie ważne dla Polski i Polaków okazje do hucznych obchodów? Mianowicie, 1 kwietnia przypada 211 rocznica urodzin Bismarcka, a zaraz potem, bo 20 kwietnia 137 rocznica urodzin Hitlera? Zostało już mało czasu, zachodzi obawa, że mogą nie zdążyć.

Polskie obozy koncentracyjne

Jak to jest możliwe, że to Niemcy stworzyli w czasie drugiej wojny światowej obozy koncentracyjne i zdołali w nich wymordować miliony ludzi, katując ich, głodząc i paląc w krematoriach, a obecnie nie ma tygodnia, by w światowej prasie nie pojawiało się sformuowanie o „polskich” obozach koncentracyjnych? Jak to jest możliwe i – przede wszystkim – o czym to świadczy? Czy nie jest to już czas, by Polacy zadali sobie to pytanie?