Troskliwi sąsiedzi

W lutym 1772 roku został zawarty układ rozbiorczy prusko – rosyjski. Rokowania trzech zaborców sfinalizowano traktatami podpisanymi 5 sierpnia 1772 r. w Petersburgu, które we wstępie zawierały następujące uzasadnienie pierwszego rozbioru Polski: W imię Trójcy Przenajświętszej, Duch stronniczy podtrzymujący anarchię w Polsce, każe obawiać się zupełnego rozkładu tego państwa, co mogłoby zaszkodzić interesom sąsiadów tej Rzeczypospolitej, naruszyć dobre stosunki między nimi i wzniecić ogólną wojnę. Więc Austria, Prusy i Rosja, mając zresztą względem Polski pretensje o prawa równie dawne jak słuszne, postanowiły wystąpić z nimi, przywrócić porządek wewnątrz Polski i nadać temu państwu stan polityczny więcej zgodny z interesami jego sąsiadów… 

Historia to recykling, jak pisałem wcześniej. Także i dzisiaj nasi, ci sami zresztą sąsiedzi, są tak samo zatroskani naszym rozkładem i chętnie nadaliby Polsce „stan polityczny więcej zgodny” z ich interesami.

Historia

W rzeczywistości Historia wcale nie jest spektaklem wielkich, nowych wydarzeń. Mechanizm jej działania wydaje się polegać na skrupulatnym wykorzystywaniu wcześniejszych zdarzeń lub powielaniu pewnych stałych mechanizmów w nieco zmienionej formie czy wersji. Historia to mozolny i nieco toporny recykling – pieczołowite odzyskiwanie tego, co było, do tworzenia nowych faktów i sytuacji. Wszystko, co tylko może być użyte raz jeszcze, każdy materiał, który nadaje się do ponownego wykorzystania, prędzej czy później pojawia się na jej scenie, tyle że opatrzony nowym kodem. Historia jest bardzo oszczędna w zużywaniu swoich „surowców naturalnych” – natomiast mistrzowsko przerabia odpady.