Liście z drzewa Isztar

Czasem skłonny jestem uwierzyć w to, że talent literacki, ten wyjątkowy dar, wcale nie polega na wymyślaniu światów, których nie ma, lecz na jakimś szczególnym słuchu, który pozwala twórcy usłyszeć słowa, które gdzieś już istnieją – genialni pisarze to może ci, którzy słyszą te szepty najwyraźniej, zapisują najdokładniej. Liście z drzewa Isztar.

15 talentów

Ptolemeusz, tworząc słynną Bibliotekę Aleksandryjską, był bezwzględny w gromadzeniu i poszerzaniu jej zbiorów. Ateńczykom zaproponował poręczenie w postaci 15 talentów srebra za manuskrypty Sofoklesa, Eurypidesa i Ajschylosa obiecując, że jedynie wykona z nich kopie, a następnie zwróci je niezwłocznie w stanie nienaruszonym. Po stworzeniu kopii, podobno wykonanych na najlepszym materiale i wyjątkowo starannie, oryginały zachował jednak dla siebie, a Ateńczykom wysłał owe kopie proponując, by zatrzymali pieniądze, jeżeli kopie ich zadowolą. Ateńczycy przyjęli kopie i zatrzymali pieniądze.

Oferta była hojna. Talent to grecka jednostka wagi. Starożytny talent służył jako miara ilości pieniądza w postaci szlachetnego kruszcu, srebra i złota. W tym przypadku jest mowa o srebrze, które w tamtych czasach było dużo więcej warte niż obecnie, gdyż było tylko dwukrotnie tańsze od złota. Talent dzielił się dalej na 60 min. Srebrna mina z kolei odpowiadała 100 drachmom. Stawka za dniówkę robotnika przy pracach budowlanych nie przekraczała wówczas 1 drachmy. Rocznie dawałoby to więc najwyżej 300 drachm. Innymi słowy, robotnik musiałby przepracować co najmniej 20 lat, by zarobić 1 talent.

 

Ziemia! Ziemia!

Znakomita scena z pierwszego rozdziału powieści „Ziemia! Ziemia!” Sàndora Màrai. Opowiada w niej o swoich urodzinach w marcu 1944 roku, o gronie krewnych oraz znajomych, którzy zebrali się przy urodzinowym stole i nieuniknionej w tamtej sytuacji dyskusji politycznej. Wspomina o swoim kuzynie, który sprzyjał nazistom i zaciekle bronił swojej postawy. Gdy Màrai próbował podważyć sens jego słów w odpowiedzi usłyszał: Ja jestem narodowym socjalistą, a ty nie możesz tego zrozumieć, bo masz talent. Ja nie mam talentu i dlatego potrzeba mi narodowego socjalizmu. Gdy Màrai zaoponował podkreślając, jak bardzo nie ufa swojemu „talentowi” usłyszał: Ty tego nie możesz zrozumieć. Teraz nadszedł nasz czas, czas ludzi bez talentów. Teraz nadeszły nasze czasy”!

To prawda. Od tamtej epoki zaczyna się czas ludzi bez talentów. I czas ten wciąż trwa. I w sumie nie ma to większego znaczenia, czy będzie to narodowy socjalizm, kapitalizm czy liberalizm. W każdym wypadku jest to dyktatura ludzi bez talentów.