Kolejny zamach na turystów. Tym razem w Egipcie. Dokładna liczba ofiar nie jest jeszcze znana albo też władze egipskie wolą zachować tymczasem milczenie w tej kwestii.
Cała ta zabawa przypomina The Hunger Games: w krajach islamskich fundamentaliści polują na turystów, turyści o tym wiedzą, a jednak jeżdżą tam dobrowolnie, przebywają w zamkniętych, strzeżonych enklawach, niczym w więzieniu, nieustannie narażeni na utratę życia lub kalectwo, ale najwyraźniej łudzą się, że uda im się, że nie będą ofiarami, że nie zostaną upolowani, nie tym razem.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.