Vitus B. Dröscher, „Ludzkie oblicze zwierząt”: Przed kilku laty profesor Otto Koenig, dyrektor stacji biologicznej w Wilhelminenbergu w zachodniej części Wiednia, postanowił stworzyć „raj na ziemi” mającej trzydzieści osobników kolonii czapli złotawej, dostarczając im nieograniczonej ilości pożywienia. Zamiast raju powstało jednak piekło. Ptaki, żyjące do tej pory zawsze w monogamicznych związkach, stworzyły prawdziwą kolonię seksualną. Córki spółkowały z ojcem, synowie z matką, a nawet babką, rodzeństwo – między sobą, a członkowie rodziny z sąsiadami. Więcej ekscesów, jeśli chodzi o formy grupowego seksu, nie można już było wymyśleć. W przeciwieństwie do ideałów przyświecających niegdyś wspólnotom seksualnym zakładanym przez ludzi, to zbiorowe życie seksualne wcale nie miało u podstaw szeroko rozumianej miłości bliźniego. Opierało się oni na gwałtach, zastraszaniu, krwawych bijatykach i morderstwach popełnianych na dzieciach. Od stale uprawianego seksu ptakom powypadały pióra na grzbietach. Pozostała część upierzenia była zmierzwiona, brudna i zakrwawiona. Zjawisko takie badacze nazywają „zaniedbaniem wynikającym z dobrobytu”.
Tag: Wiedeń
Klakierzy
W XVI wieku, gdy Turcy podchodzili pod Wiedeń i łakomie spoglądali na południową Italię, spora część elity intelektualnej Europy ekscytowała się fake newsem, który głosił, że sułtan jest dalekim potomkiem króla Priama. Miało to osłodzić gorycz ewentualnego jarzma, ale nade wszystko usprawiedliwić i ulegitymizować przyszłe zaprzaństwa. To wręcz żałosne, że nie potrafimy wymyśleć nic nowego – historia bezczelnie powtarza stare gagi, a my wciąż zachowujemy się jak stado odmóżdżonych klakierów.
Marek Aureliusz
Marek Aureliusz umarł w Castrum Vindobona, rzymskim obozie założonym na początku drugiego wieku naszej ery w prowincji Noricum na prawym brzegu Dunaju – w miejscu, które potem stało się Wiedniem.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.