Halina Evert-Kappesowa Historie Konstantynopolitańskie. Sześć rozprawek o ludziach, historii i niezwykłym mieście na styku mórz i kontynentów. Już od pierwszych zdań tej książki, opowieści o cesarzowej Teodorze, przyjemna niespodzianka. Autorka nie tylko dysponuje bogatym i pięknym językiem polskim, tudzież talentem prawdziwego pisarza, ale również gruntowną i wyczerpującą wiedzą o Bizancjum. Po potopie sensacyjnych i pseudo-historycznych wypracowań o kochankach dyktatorów czy nałożnicach cesarzy i królów, podbudowanych głównie „wiedzą” skopiowaną z Wikipedii, jest to jak spotkanie z kimś, kto oferuje prawdziwy i rzetelny towar. W połowie tej objętościowo skromnej książeczki, bo liczy ledwo ponad 190 stron, pojawia się natrętne wrażenie, że nazwisko autorki nie jest mi obce. Nie mogę jednak, mimo usiłowań, przypomnieć sobie żadnej innej jej pracy. I dopiero przedwczoraj, nagle i zdawałoby się, jak zwykle, że bez powodu, właściwy trop. Evert. Oczywiście, znam to nazwisko, Ilustrowana Encyklopedia Trzaski, Everta i Michalskiego. Dawno temu, w czasach mojej młodości, w obcym mieście, gdzie byłem tylko przejazdem, ujrzałem nagle jej pięć imponujących tomów – marzenie mojej dziewczyny, która studiowała wówczas polonistykę – w oknie wystawowym pewnego antykwariatu. Do dziś pamiętam tamto uczucie rozpaczy, niemal desperacji, bo cena Encyklopedii była, jak na moje ówczesne możliwości, nie w przenośni, ale prawdziwie astronomiczna. Czułem jednak, że powinienem i muszę zdobyć to cudo. Potrzebowałem jedynie zyskać trochę czasu, choćby kilku dni, zebrać pieniądze i wrócić do tego miasta. Heroicznie wkroczyłem w czeluści starego antykwariatu. Jego właściciel, kostyczny i zakurzony jak jego książki, w granatowych zarękawkach, jakby żywcem przeniesiony z urzędu pocztowego w dawnej monarchii austro-węgierskiej, przyglądał mi się długo i sceptycznie zanim, choć bez nadmiaru entuzjazmu, zgodził się dać mi dwa dni zwłoki. Zapożyczony po uszy, ale triumfujący wróciłem tam, ale niestety, bo po trzech dniach. Jak łatwo odgadnąć Encyklopedii już nie było, choć dzisiaj myślę, że tak naprawdę nie miało to żadnego znaczenia – być może sprzedał ją jeszcze tego samego dnia, w pięć minut po moim wyjściu ze sklepu, pierwszemu lepszemu nabywcy. Ilustrowana Encyklopedia Trzaski, Everta i Michalskiego. Ludwik Evert, senator, przemysłowiec, jeden z założycieli tej słynnej przed wojną oficyny wydawniczej, a Halina Evert-Kappesowa to jego córka, historyk i bizantynolog, profesor Uniwersytetu Łódzkiego i świetne pióro. Nota bene, tę rodzinę, uzdolnioną i zasłużoną dla polskiej kultury, uzupełniał brat Haliny, Władysław Ludwik Evert, pisarz, dziennikarz i poeta, dziś, niestety, niemal zapomniany.
Tag: Wikipedia
Nike Apteros
Akropol. Mała świątynia Nike Apteros, Nike Bezskrzydłej, tuż na prawo od Propylejów. Pauzaniasz utrzymuje, że to właśnie z tego miejsca skoczył Ajgeus, ojciec Tezeusza, popełniając samobójstwo, ujrzawszy czarny żagiel na okręcie swego powracającego z Krety syna. Możliwe. Z tego miejsca rzeczywiście całkiem dobrze widać morze. Autor hasła Ajgeus w Wikipedii przeniósł Akropol prawie czternaście kilometrów dalej na południe, bowiem utrzymuje, że Ajgeus „rzucił się do morza”.
Róża Luksemburska
Lubię polską prasę. Lubię ją przeglądać, bo zawsze czymś mnie zaskoczy. Choćby taki drobny cytat z pewnego artykułu: „W latach 80. kariera Olbrychskiego kwitła. Nikt nie przypuszczał, że udział w niemieckiej produkcji filmowej zniszczy jego małżeństwo. Na planie „Róży Luksemburskiej” wówczas 40-letni Daniel poznał o 5 lat młodszą Barbarę Sukową. W filmie grał jej partnerkę życiową.”
Piękne. A teraz interpretacja niemożliwa: w filmie „Róża Luksemburska” (nie mylić z „Różą Luksemburg”) bohaterka filmu jest lesbijką, a Olbrychski gra jej partnerkę życiową, chociaż nawet Wikipedia nie twierdzi, że Leon Jogiches był kobietą.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.