Nowi władcy

Google, Facebook, Amazon, Saudi Aramco, Coca-Cola, Hennes & Mauritz, Microsoft, teraz Superliga, gigantyczna kumulacja kapitału, powstawanie nowych koncernów-potentatów, to wszystko powinno nam podpowiadać, że wchodzimy w okres w którym politycy będą coraz wyraźniej tracić władzę na rzecz wąskiej grupy ludzi nieprzyzwoicie bogatszych. Decyzje o naszej rzeczywistości już dziś zapadają nie w instytucjach do tego przez nas powołanych, lecz w gabinetach potężnych firm. Politycy wyraźnie przegrywają ten mecz. Co gorsza przegrywają nie z jakimś sprawnie zorganizowanym społeczeństwem obywatelskim, lecz z bardzo wąską grupą ludzi zainteresowanych jedynie ich osobistym zyskiem. Tym samym o kształcie naszego świata zaczynają więc decydować nie ci, którzy zostali przez nas wybrani i do tego powołani, lecz uzurpatorzy nie posiadający żadnej, ale to żadnej demokratycznej legitymizacji. Do tego są oni doskonale anonimowi, a więc i nieosiągalni. Ci ludzie mają już czelność narzucać nam nie tylko swoje interesy, ale i ich okolicznościową mentalność (vide: Hennes & Mauritz, który ostatnio poczuł się na tyle potężny, że ośmielał się dyktować swoje warunki nawet Chinom). Największe niebezpieczeństwo tej sytuacji polega jednak na tym, że polityków zawsze można było wymienić, wymienić oligarchów będzie bardzo trudno, jeżeli w ogóle będzie to możliwe. Społeczeństwo obywatelskie staje się fikcją. Już jest fikcją. Głosowanie i wybory będą wkrótce terminami równie przestarzałymi jak guwernantka i nosiwoda.  

Władza

Katon Starszy ganił obywateli za to, że zawsze wybierają tych samych ludzi do sprawowania władzy: „Będzie się oto wydawało, że albo niewiele cenicie władzę, albo tylko niewielu oceniacie jako godnych władzy”. I w tym względzie nic nie zmieniło się przez tysiąclecia. Wciąż wybieramy tych samych ludzi, by sprawowali władzę, a potem mamy pretensje, że oni nami pogardzają.

Bertrand Russell

Bertrand Russell, „Władza – nowa analiza społeczna”: Miłość do władzy jest częścią natury ludzkiej, lecz filozofie władzy są w szczególnym, określonym sensie obłąkane. Ludzi, którym miłość do władzy daje fałszywy obraz świata, można znaleźć w każdym zakładzie dla obłąkanych. Niezwykle podobne bałamuctwa, tyle że wyrażone zawiłym językiem osób wykształconych, prowadzą ku profesurze z filozofii; jeśli zaś wyraża się je elokwentnie, umiejętnie oddziałując na uczucia słuchaczy, prowadzą ku dyktaturze.