G. M. Gilbert „Dziennik norymberski”. Hans Frank w rozmowie z Gilbertem: Nie można powiedzieć, że Hitler zgwałcił naród niemiecki – on go uwiódł! Ludzie podążali za nim z szaloną radością, taką, jakiej nie widział pan nigdy w życiu! Niestety, nie doświadczył pan tych gorączkowych dni, Herr Doktor – wtedy miałby pan lepsze pojęcie o tym, co się z nami stało. To było szaleństwo – upojenie. Mówi to Hans Frank, niemiecki zbrodniarz odpowiedzialny za eksterminację dziesiątków tysięcy Polaków i Żydów, grabieże, i zniszczenia poczynione na okupowanych obszarach. A dzisiaj wmawia się nam usilnie, że to nie Niemcy odpowiadają za okrucieństwa drugiej wojny światowej, lecz kilku zwyrodniałych, perwersyjnych nazistów. Sam Frank nie miał w tej kwestii szczególnych wątpliwości. W innej rozmowie z Gilbertem stwierdza, że barbarzyństwo musi być silną, niemiecką cechą rasową. Jak inaczej Himmler mógłby znaleźć ludzi wykonujących jego mordercze rozkazy? Podobną myśl wyraził również Alfred Jodl mówiąc o Hitlerze: Szczególnym sprytem wykazał się w sposobie odwoływania się do ludzi inteligentnych. To nie tylko zdesperowani bezrobotni i pełne emocji kobiety. On odwoływał się również do ludzi inteligentnych. Ruch nigdy nie uzyskałby takiego impetu, gdyby nie poparli go ludzie z reputacją, co dawało mu jakiś prestiż wśród Niemców. Nie bójmy się używać właściwych słów. Za zbrodnie i okrucieństwa drugiej wojny światowej odpowiedzialni są Niemcy, zwyczajni Niemcy, wszyscy Niemcy. Używanie słowa nazista zamiast słowa Niemiec jest bezczelną próbą fałszowania rzeczywistości.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.