Ciąża dzięcieliny białej

Wczoraj w Parlamencie Europejskim tzw. europosłowie poddali pod głosowanie poprawkę stwierdzającą, że tylko biologiczna kobieta może zajść w ciążę. 233 eurodeputowanych opowiedziało się przeciwko, 200 było za, a 107 dyskretnie wstrzymało się od głosu. Nie jest to ani fake ani żart prima aprilisowy – do kwietnia jeszcze daleko. Ponad połowa europosłów nie odważyła się potwierdzić biologicznego faktu, którego najlepszym dowodem jest ich własne istnienie. Ciąża kobiet nie jest ideologią. Ciąża kobiet nie jest propagandą. Ciąża kobiet nie jest doktryną. Ciąża kobiet nie jest koncepcją. Ciąża kobiet jest faktem. Większość europosłów przyszła jednak na świat przez zapłodnienie dzięcieliny białej albo przez sztuczną inseminację ich ojców.

Proponuję głosowanie na temat czy Ziemia krąży wokół Słońca. Jak myślicie, ile europosłów będzie przeciw?

Klimat i nos

Ten nieznośny, antropocentryczny ton w obecnych dyskusjach i rozważaniach o klimacie – całkiem jakby klimat Ziemi był jakimś skodyfikowanym zbiorem fundamentalnych, stałych, raz na zawsze ustalonych praw i wartości, jakby nie podlegał fluktuacjom, jakby miał spełniać nasze pobożne życzenia o bezpieczeństwie i zaspakajać nasze wyobrażenia o niezmiennej i wiecznej Naturze. Od naszej rzeczywistości zewnętrznej, czyli otoczenia zaczynamy wymagać dokładnie tego samego, czego wymagamy od naszej rzeczywistości wewnętrznej, naszego organizmu – bezwarunkowego status quo. Niepokoi nas nawet katar i natychmiast pędzimy do apteki po krople do nosa i czujemy się zawiedzeni, że nie ma żadnych kropli na „kaprysy” Klimatu. Może Klimat ma w nosie nasze krople?