Zasada Mefista

Być może najlepszym opisem zła (nie definicją, lecz właśnie opisem) są słowa, którymi przedstawia się Mefistofeles: Jam jest tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce i zawsze sprawia dobro. Myślę, że jeszcze celniejsza byłaby trawestacja tych słów: Jam jest tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce, a jakże często sprawia dobro.  


Działanie

Cioran, w wywiadzie z Sylvie Jaudeau: Wszystko, co człowiek przedsiębierze, obraca się przeciwko niemu. Wszelkie działanie jest źródłem nieszczęścia, bo działanie jest sprzeczne z równowagą świata; jest to stawianie sobie celu i samoprojekcja w dzianie się. Najmniejszy ruch jest zgubny. Rozpętujemy siły, które w końcu nas miażdżą. Żyć prawdziwie to żyć bez celu. To właśnie głosi mądrość wschodnia, która trafnie uchwyciła negatywne efekty działania. Nie ma bodaj jednego odkrycia, które by nie miało złowieszczych następstw. Człowieka zniszczy jego własny geniusz. Każda siła, jaką wyzwala, szkodzi mu. Jest on zwierzęciem, które zdradziło; historia jest jego karą. Wszystko, co zdarzyło się od zarania dziejów, świadczy o wszechmocy nieubłaganego prawa. Nawet dobro jest złem.

Eurypides i Goethe

Eurypides w Aeolusie, piąty wiek przed naszą erą: Nie mogą być rozdzielone dobro i zło/lecz istnieje więź między nimi, tak by korzyść przynieść.

W. Goethe w Fauście, dziewiętnasty wiek:  Jestem tej siły cząstką drobną /co zawsze złego chce/ i zawsze czyni dobro.

Banalne zło

H. Arendt miała rację mówiąc, że „zło jest banalne”. Uparcie stwarzamy demony, które mają wyjaśnić istnienie zła, choć sami w to nie wierzymy. Nie ma osobnego gatunku pod nazwą zły człowiek. Zło jest banalne, ma doskonale banalną twarz. Tym, co przyciąga ludzi na procesy sądowe zbrodniarzy i morderców, jest chęć ujrzenia potwora, wcielenia zła. Znajdują tymczasem twarze nie różniące się od ich własnych, twarze ich bliskich, twarze znajomych, twarze, które codziennie spotykają na ulicach. Czym różni się nasza mentalność od mentalności średniowiecznych inkwizytorów? My również wierzymy, że istniają słudzy zła i że na ich ciałach i twarzach da się wytropić jego oznaki – prastare przekonanie, że zło przychodzi z zewnątrz, że zarażamy się nim jak wirusem choroby. Jakże trudno nam pogodzić się z myślą, że to my sami jesteśmy nosicielami tej choroby. Każdy, kto nie wątpi …