Sens

Pytanie o sens życia jest pozbawione sensu. Na poziomie zwykłej egzystencji sensem życia może być wszystko – to, że każdego ranka otwieramy oczy, że cieszy nas dotyk promieni słońca, widok naszych bliskich, smak wina, dobra muzyka, że potrafimy odczuwać radość i smutek. Sens jest w samym istnieniu. Nie ma potrzeby szukać go daleko i nie ma żadnej potrzeby, by go stwarzać. Sensem życia jest życie. E. Cioran powiedział gdzieś, że historia ma bieg, ale nie ma sensu. To samo odnosi się do życia. Życie ma bieg i to wystarczy. Nie potrzebuje żadnego sensu.

Życie erotyczne Anais Nin

Noel Riley Fitch, „Anais. Życie erotyczne Anais Nin”: Kiedy krwawienie znowu się rozpoczyna, Hugo odwozi ją do kliniki. Przybywa tam doktor Endler i stwierdza, że nie wczuwa tętna płodu. Jest niemieckim lekarzem i w czasie wprowadzania instrumentu do jej macicy w mieszkaniu przy bulwarze Suchet opowiadał o prześladowaniach Żydów w Berlinie. Teraz mówi jej, że ma zbyt małą miednicę i poród nie będzie łatwy. Pielęgniarki podnoszą Anais nogi (w geście miłości, jak pisze Nin) i przywiązują do stołu w nadziei wywołania naturalnego porodu. Przez dwie godziny, tracąc i odzyskując przytomność, kobieta usiłuje urodzić martwy, zbyt duży dla jej miednicy płód. Próbują następnego rana. „Przyj”, domaga się gniewnie lekarz. Po czterech godzinach Anais pragnie umrzeć. W końcu wyłania się martwy płód z okręconą wokół szyi pępowiną. Kobieta domaga się, by pokazano jej to, co nazwie swoją pierwszą martwą kreacją.