Kochać

Ktoś powiedział, że nie umiemy kochać tego, czego nie rozumiemy. Pewnie jest w tym wiele prawdy. Ale ciekawsze jest inne pytanie: czy potrafimy kochać kogoś, kogo nie rozumiemy? Kogoś, kto jest nam obcy mentalnie? Kogoś, kto używa innych słów, kto myśli inaczej? Kogoś, kto nawet marzy inaczej niż my? Czy naprawdę potrafimy kogoś takiego kochać? Czy jest to możliwe?

Biografie

Coraz niechętniej czytam współcześnie spłodzone biografie. Dawniej biografie rodziły się z podziwu, uwielbienia czy zachwytu i pewnie dzięki temu posiadały cudowną zdolność zarażania nas tym podziwem i zachwytem. Mam wrażenie, że współczesny biograf pisze o tych, których nienawidzi, którym zazdrości, a głównym jego celem jest ośmieszyć ich i skompromitować. Pisze albo z zazdrości albo z zemsty albo z zawiści. I chce być lepszy i ważniejszy niż ten o którym pisze i tłumaczy to bezkompromisowym dążeniem dotarcia do prawdy lub –  co jeszcze głupsze – dążeniem do obiektywizmu.

Ludzkie życie na niezliczoną ilość prawd i nigdy nie jest obiektywne.

Pejzaż bez kary śmierci

Przestępcy z Państwa Islamskiego zostali schwytani. Kilka, może kilkanaście tysięcy morderców z obywatelstwem krajów europejskich, zwłaszcza Anglii, Francji, Szwecji i Belgii, znajduje się w syryjskich więzieniach. Europejscy liberałowie i ich poputczyki wszelkiej maści są wyraźnie zatroskani. Zastanawiają się, jak sprowadzić morderców z powrotem do Europy i … jak ich potraktować. To nie jest żart. Poważnie. Najpoważniej. Jak potraktować bestie, które obcinały ludziom głowy, gwałciły i rozpruwały brzuchy ciężarnym kobietom, wyrywały ręce i języki, wykłuwały oczy … Jak ich potraktować? Dać im mieszkania i zasłużone renty? Jak Dania? Przyznać stypendia? Wysłać do szkół czy uniwersytetów islamskich? Dać im nagrody i przywileje? Powitać z honorami i kwiatami?

Kiedyś opcja była prosta. Kara śmierci. Ale znieśliśmy karę śmierci, bo jesteśmy dzisiaj humanitarni i cywilizowani. I jesteśmy w pułapce. Długoletnie więzienie? Zradykalizują się. Bez sensu. Resocjalizacja? Nawet liberałowie już wiedzą, że można to między baśnie włożyć. I co teraz? Co zrobić z potworami w ludzkiej skórze?  W sumie pozostaje nam tylko jedno rozwiązanie – wysłać do Syrii plutony egzekucyjne, które załatwią tę sprawę szybko i cicho. I najlepiej byłoby wysłać je tam natychmiast, zanim Syria wpadnie na pomysł, by wykorzystać tę sytuację całkiem inaczej.

Poezja i literatura

Poezja i literatura mają dyskretną przewagę nad malarstwem czy rzeźbą. Rembranda czy Rodina może zakupić ostatni błazen, jeśli jest tylko dostatecznie zamożny. Potem ów błazen schowa to dzieło w najciemniejszym pokoju i będzie spokojnie czekał, bo w takich inwestycjach czas i patyna podwajają zyski. Tylko poezja i literatura nie są komercyjne. Czy ktoś kiedykolwiek słyszał o jakimś milionerze, który zakupił prywatną powieść albo prywatny wiersz? Tylko pisarze i poeci mają szansę, by nie być sługusami błaznów.