Mędrcy wszystkich czasów słusznie zachęcają nas, abyśmy słuchali, abyśmy przede wszystkim słuchali. To, co pragniemy powiedzieć naszemu rozmówcy, znamy przecież aż nadto dobrze, nie wiemy natomiast nic z tego, co może nam powiedzieć inny człowiek, z czym może nas zapoznać, co może nam zdradzić, czym może nas wzbogacić. Czujemy, że jest to słuszne zalecenie, w głębi duszy każdy z nas dobrze o tym wie, ale najczęściej i tak zwycięża nasza próżność, bo jak tu zrezygnować z tej łaskotliwej przyjemności ukazania się w korzystnym świetle, popisania się swoją wiedzą czy swoją kompetencją. Rozum ma marne szanse w pojedynku z próżnością – rozum co prawda uczy, ale próżność syci.