Kilka dni temu, w restauracji, bardzo stary człowiek. Jego twarz cała wydawała się składać ze zmarszczek, rozległe cienie pod oczyma, pochylona, zgarbiona sylwetka, ale jego gesty uderzająco kolidowały z jego wiekiem. Jego gesty były młode. Gesty ludzi młodych są rozrzutne, hojne, przesadne, ludzie młodzi nie liczą się z nimi, szafują nimi bez umiaru. Przeciwnie, gdy stajemy się starzy. Wtedy nasze gesty stają się oszczędne, skąpe, wyważone i wyliczone. Gesty tego mężczyzny nie były ani wyliczone ani oszczędne.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.