Jeszcze do niedawna większość naszych społeczeństw starała się wymóc bezwarunkowy szacunek dla ludzi starych. Ludziom starym należało okazywać szacunek tylko i wyłącznie z tego powodu, że są starzy. Szacunek był więc rodzajem szczególnej premii, przyznawanej tym, którzy zdołali dożyć późnych lat. Przekonanie to, w szczątkowej formie, przetrwało nawet do dzisiaj, chociaż dzisiaj nasz wiek nie jest już zasługą wyłącznie naszą i naszych genów. Aborygeni także żywili zawsze szacunek dla ludzi starych, chociaż w ich społeczeństwie szacunek ten nigdy nie był bezwarunkowy. Ludzie starzy mogli cieszyć się nim tylko wówczas i tylko tak długo, jak na to zasługiwali. Ich czyny i postawa decydowały, jak będą odbierani i traktowani przez innych, niezależnie od pozycji czy wieku. U Aborygenów nigdy nie było to wartością stałą. Ich stosunek do innych przeobrażał się w zależności od chwilowych powiązań, a te, jak wiemy, zmieniają się nie tylko wraz z wiekiem, ale i okolicznościami. Mądre.
Tag: geny
Gen
Interesujący artykuł o mechanizmach ewolucji. Jeżeli przyjąć, że zachowanie gatunku ma być podstawowym celem ewolucji, to rzeczywiście trudno zrozumieć, dlaczego nie dziedziczymy cech nabytych. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że wiedza i doświadczenie, nabyte w ciągu życia, dawałyby naszym potomkom zdecydowanie większe szanse przetrwania. Może więc mają rację ci, którzy głoszą, że podstawowym celem ewolucji jest zachowanie w sensie niezmienionym tylko i wyłącznie genów? Koncepcja nieco bluźniercza, ale intrygująca. Nasze ciała byłoby czymś w rodzaju przechowalni dla genów, rodzajem survival machines, których podstawowym i głównym zadaniem byłoby podtrzymywanie istnienia enigmatycznych cząsteczek nazywanych przez nas genami. Myślę, że niechęć do tej teorii, bardzo prawdopodobnej, wynika głównie z naszej próżności i urażonej dumy – najpierw musieliśmy pogodzić się z faktem, że nie jesteśmy odbiciem „obrazu boga”, potem utraciliśmy status anthropos metron. Myśl, że możemy być czymś na podobieństwo eksykatora czy próbówki, obdziera nas z resztek iluzji o nas samych. Co prawda, nie żywimy już do siebie przesadnego szacunku od pewnego czasu, ale teraz nauka podpowiada nam, że możemy sobą swobodnie pogardzać. Nie wróżę tej teorii popularności.
Geny
Jeżeli zachowanie gatunku miałoby być podstawowym celem ewolucji, to wydaje się być całkowicie niezrozumiałe, dlaczego w takim bądź razie nie dziedziczymy cech nabytych. Wiedza i doświadczenie, gromadzone w ciągu naszego życia, dawałyby przecież naszym potomkom znacznie większe szanse przetrwania. Może więc istotnie naczelnym celem ewolucji jest zachowanie w sensie niezmienionym jedynie naszych genów, a nasze ciała są tylko ich przechowalnią, rodzajem survival machines, których wyłącznym zadaniem jest podtrzymywanie istnienia tych dziwnych cząsteczek?
Harari i sapiens
Yuval N. Harari w „Sapiens – Od zwierząt do bogów”” wielokrotnie krzywi się grymasem zbrzydzenia na to, że ludzkość nierozważnie porzuciła kondycję myśliwego-zbieracza i przeszła do etapu rolnictwa. Nie sposób nie zgodzić się z nim, gdy pisze, że „od epoki zbieracko-łowieckiej pojemność mózgu przeciętnego homo sapiens w zasadzie uległa tylko zmniejszeniu. W erze łowiectwa i zbieractwa przetrwanie wymagało od każdej jednostki nadzwyczajnej sprawności umysłowej. Nastanie rolnictwa i przemysłu stworzyło parasol ochronny osobnikom o niskiej inteligencji. Pracując w charakterze nosiwody lub przy linii montażowej, można było przetrwać i przekazywać swoje kiepskie geny kolejnym pokoleniom.” Być może twierdzenie to jest prawdziwe, ale czy kiedykolwiek mieliśmy jakiś wybór? Czy na jakimkolwiek etapie rozwoju świadomie kształtowaliśmy naszą rzeczywistość, a tym bardziej naszą przyszłość? Nie czyniliśmy tego kiedyś i nie czynimy tego teraz, choć zdawałoby się, że obecnie mamy ku temu pewne możliwości. Nie można uciec od swoich sukcesów, na dobre i na złe, a rewolucja agrarna takim sukcesem na pewno była. Jest ponadto bardzo wątpliwe, czy cywilizacja mogłaby powstać, gdyby nie wszystkie innowacje dotyczące rolnictwa i ogrodnictwa. Cywilizacja zaś spowodowała, że w wielu aspektach mogliśmy zacząć prowadzić życie zdrowsze pod wieloma względami, a eksplozja ludzkiej populacji chyba najlepiej o tym świadczy. Czy ta eksplozja to fakt pozytywny, to już inna sprawa.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.