Być może najtrwalszym i najsolidniejszym budulcem tego, co nazywamy cywilizacją jest po prostu przyzwoitość. Nie wszystkie nasze mniej czy bardziej fikcyjne prawa, niedorzeczne obowiązki, nie Kościół, nie religia, nie państwo, nie dekalogi – lecz przyzwoitość.
Tag: państwo
Reguła
V. Dröscher utrzymuje, że wśród zwierząt, które nie muszą wspólnie wychowywać młodych, „wierność małżeńska” nie jest przestrzegana szczególnie rygorystycznie. W świecie zwierząt jest to podobno reguła. Mam wrażenie, że zjawisko to z równym powodzeniem da się także zaobserwować w świecie ludzi. W krajach, w których wychowywanie dzieci ochoczo bierze na siebie państwo, jak na przykład w Szwecji czy Norwegii, wierność małżeństwa również nie należy do najpilniej przestrzeganych zaleceń.
Prawo do aborcji
Nie ma czegoś takiego jak prawo do aborcji. Jest tylko, zapewniana przez pewne państwa i społeczeństwa, możliwość przeprowadzenia aborcji. Nie jest to jednak żadne prawo. Nie ma żadnych naturalnych praw, które gwarantują nam prawo do życia, szczęścia, aborcji, picia szampana, pracy, posiadania butów czy samochodów, oglądania filmów pornograficznych, wykształcenia czy czegokolwiek innego. Są to jedynie opcje – w pewnych okolicznościach możliwe i realne, a w innych albo wcale albo tylko w wąskim zakresie. Istnieją natomiast prawa człowieka, prawa przysługujące każdemu pojedynczemu człowiekowi i wszystkim z osobna. Nie są to jednak żadne prawa polityczne czy – tym bardziej – ekonomiczne. Prawa człowieka są zasadami moralnymi, które mają określać i chronić wolność naszego działania, przy założeniu, że nie stanowią zagrożenia dla praw czy swobód innych osób. I nic ponadto.
Platon
Platon w swoim idealnym państwie przewidywał, że nikt, kto nie skończył 40 lat nie będzie mógł nigdy, pod żadnym pozorem wydalać się z kraju; następnie nikomu nie będzie wolno udawać się za granicę, a uprawniony do tego będzie tylko ten, kto ma tam jakąś misję urzędową do spełnienia”. Wyjazdy zagraniczne zastrzegał zresztą jedynie dla takich osób, które potrafiłyby po powrocie z podróży pouczać młodych ludzi, że obyczaje i urządzenia w innych państwach gorsze są od tych, jakie mamy u siebie”. Waluta, która pozostała komuś z podróży, miała być wpłacała do skarbu państwa, a jej równowartość wypłacana w walucie miejscowej. Gdybym nie pamiętał, jak bardzo prymitywnym gatunkiem byli komuniści, mógłbym nawet pomyśleć, że nie „Kapitał” Marksa, lecz „Państwo” Platona stanowiło ich katechizm.
Europejczyk
Andrzej Bobkowski: Europa to przede wszystkim człowiek, a trudno i darmo – gatunek człowieka psuje się ostatnio z zatrważającą szybkością. Europejczyk traci wszystkie te cechy, które stanowiły o jego wyższości dawniej: przedsiębiorczość, pęd do rozsądnego ryzyka, zdolność indywidualnego osądu, rozsądne nieposłuszeństwo. Wprost przeciwnie – stał się posłuszny Państwu i państwom obcym.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.