Posąg Zeusa z Istanbułu

Posąg Zeusa z Olimpii pod koniec IV wieku po Chrystusie stał się łupem wojennym i został przeniesiony do pałacu w Stambule, czytam w pracy Judith Swaddling „Starożytne igrzyska olimpijskie” i nie wiem, czy jest to swawola autorki tej pracy czy samowola tłumacza. Brzmi to w każdym razie niczym spora sensacja historyczna, bowiem w IV wieku po Chrystusie nie było żadnego Stambułu. Słowo Stambuł jest zniekształconą wersją średniowiecznej greckiej frazy eis ten polin (εἰς τὴν πόλιν), co oznacza „do miasta”, nazwę, którą Turcy przywłaszczyli wraz ze zdobytym 29 maja 1453 miastem. W IV wieku po Chrystusie był Konstantynopol i jeżeli gdzieś ten słynny posąg mógł zostać przeniesiony, to właśnie tam. Nieważne? Detal? Nie warto spierać się o taki drobiazg? Przeciwnie. Bardzo ważne. Jeżeli uznamy, że posąg Zeusa został po koniec IV wieku przeniesiony do Stambułu, czyli do czegoś, co nie istniało, to być może za 100 lub 200 lat ktoś napisze, że został przeniesiony do Abu Dhabi.

Co dzieje się ze społeczeństwami pozbawionymi pamięci? Dokładnie to samo, co dzieje się z człowiekiem, który utracił pamięć – przestają istnieć.

Kto gra lepiej?

Trwa Konkurs Chopinowski, a raczej dobiega końca, bo właśnie dzisiaj zakończyły się przesłuchania finałowe. W prasie spekulacje o ewentualnym zwycięzcy i ogromnej nagrodzie, jaka na niego czeka. Laureat tegorocznego Konkursu Chopinowskiego otrzyma bowiem złoty medal i nagrodę w wysokości 60 tys. euro. Ogromna nagroda? – Cristiano Ronaldo zarabia w jeden dzień tyle, ile przeciętny Europejczyk przez 15 lat pracy. Robert Lewandowski zarabia dziennie około 90 tys. euro. Także wówczas, gdy nie grają najlepiej, a nawet jeżeli wcale nie grają.