Według A. Schweitzera drugą naturą człowieka nowoczesnego stała się bezmyślność. Człowiek czuwa nad tym, aby jego myśli i mowa nie wyszły poza ramy ogólnikowych uwag. Bezmyślność ta wynika z tego, że człowiek roztapia się w zbiorowości, jest niesamodzielny, zachowuje się niczym pozbawiona elastyczności piłka, zatrzymująca ślad każdego nacisku. Tę niesamodzielność, przesadną podatność na wpływy odczuwa jako swoje osiągnięcie. Rezygnując z niezależności myślenia człowiek utracił wiarę w prawdę. Zrezygnował również z własnego osądu moralnego. No cóż, wiemy już od dawna, że nadmierna organizacja życia publicznego zawsze prowadzi do organizowania bezmyślności.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.