Zalecenie Apellesa

Koszykarz to osoba zajmująca się wytwarzaniem wyrobów koszykarskich, brzmi słownikowa definicja tego słowa. Obecnie zajęcie to nie należy do szczególnie popularnych i jest możliwe, że w najbliższej przyszłości podzieli los takich zawodów jak bednarz czy kowal. Ale koszykarz to również ktoś, kto z jakichś powodów zajmuje się wrzucaniem piłki do kosza. I to zajęcie jest ogromnie popularne. Na świecie zarejestrowanych jest około 400 milionów koszykarzy. Jeden z nich, czarnoskóry Shaquille O’Neal, uchodził za świetnego koszykarza, czyli często i skutecznie wrzucał piłkę do kosza, a ostatnio postanowił zabłysnąć jako astronom lub geograf i podzielił się ze światem swoimi teoriami na temat kształtu ziemi.

Shaq po przylocie do Australii był gościem programu „The Kyle & Jackie O Show”. Ten przyciężkawy center Los Angeles Lakers, ponad dwumetrowy kolos ważący prawie sto pięćdziesiąt kilogramów ogłosił tam, że ziemia jest płaska, bo lecąc na Antypody wcale nie zauważył, aby samolot się przechylał. Podróżując do Australii przez 20 godzin cały czas leciałem w linii prostej. Samolot nie odwrócił się do góry nogami. Wiecie, że mówią, że ziemia się obraca. Mieszkam nad jeziorem od 30 lat i nigdy nie zauważyłem, by jego wody poruszały się w lewo bądź prawo – zapewniał z przekonaniem.

Wygląda na to, że długotrwałe wrzucanie piłek do kosza może powodować nie tylko fizyczne, ale i poważne intelektualne kontuzje. Kontuzjowany Shag w tym „meczu” ani razu nie trafił do kosza, a zdaje się, że nawet nie bardzo wiedział, gdzie go szukać. Ne sutor supra crepidam iudicet. To słynne „zalecenie” Apellesa nigdy nie było tak aktualne jak w naszych czasach.

Zmiana

Problem w tym, że nikt nigdy nie jest szczęśliwy od „dzioba do ogona”, jak zwykł mawiać Rudyard Kipling. Zawsze pragniemy coś zmienić: nasze otoczenie lub znajomości, pejzaż za oknem, kolor włosów, kształt nosa lub ust, pracę, rozmiar biustu, ustrój społeczny lub świat. Lubimy zwłaszcza te zmiany, które mają nam przynieść to, na czym nam zależy lub dać nam to, czego bardzo pożądamy. Rzadko zdajemy sobie sprawę z tego, że zabawa ta wcale nie jest tak niewinna – i to niezależnie od tego, czy chcemy zmienić nawyki czy rzeczywistość. Paradoksalnie bowiem każda zmiana, choć ma prowadzić tylko do tego, czego sobie życzyliśmy, wywraca cały nasz świat do góry nogami i całkiem unieważnia lub monstrualnie deformuje pierwotny zamysł. Zwykle jest trochę tak, jak ze importem królików do Australii. Drobne i pozornie całkiem niewinne przedsięwzięcie przeradza się w katastrofę. Grzebiąc nie tylko we własnym, ale – co gorsza – i w cudzym życiu wszyscy upodabniamy się do doktora Frankensteina. Zawsze.

Sukces ewolucyjny

W Australii na 20 milionów ludzi przypada ponad 90 milionów owiec, a Nowa Zelandia to 4,5 miliona przedstawicieli homo sapiens i 50 milionów owiec. Jest to niewątpliwie sukces ewolucyjny … owiec. Ale nic nie odbywa się za darmo. W stanie naturalnym owce żyją powyżej 12 lat, ale w hodowli zwykle nie są trzymane dłużej niż do 6 roku życia. Za sukces ewolucyjny zawsze się płaci, w ten czy inny sposób. Bez względu na to, czy jest się owcą czy człowiekiem.