Ochlokracja

Arystoteles uważał, że w demokracji zawarty jest pewien właściwy arystokracji elitaryzm (w najlepszym tego słowa znaczeniu), który przejawia się etyką i transparentnością w życiu publicznym. Warunkiem jest oparcie demokracji o silną klasę średnią. Nie był jednak zwolennikiem prawa głosu dla każdego obywatela. Uważał, że o prawie posiadania głosu powinien decydować pewien, choćby niewielki nawet cenzus majątkowy. W przeciwnym wypadku, jego zdaniem, demokracja mogła bardzo łatwo przerodzić się w tzw. ochlokrację, w rządy plebsu i motłochu, kierowanego najniższymi pobudkami, a więc dokładnie w to, co obecnie obserwujemy w Polsce.