Na którymś z poprzednich Mistrzostwach Świata w piłce nożnej bezlitośnie pokpiwano w prasie z szamanów, towarzyszących pewnej afrykańskiej drużynie. Nikt jednak ani słowem nie wspomniał, że także polskim sportowcom towarzyszy szaman, tak zwany Krajowy Duszpasterz Sportowy, że Krajowe Duszpasterstwo Sportowców ma swoją własną stronę internetową i istnieje też „Modlitewnik Sportowca” z modlitwami na każdą okazję, poczynając od modlitwy przed treningiem i na modlitwie po przegranym meczu kończąc. Modlitwa po zawodach, na przykład po przegranych meczach polskiej reprezentacji w piłce nożnej, zapewne odmawiana przez Lewandowskiego i spółkę, brzmi następująco: Boże, dziękuję Ci za radość, jaką daje sport i gra. Dziękuję Ci za koleżeństwo i przyjaźń, jakich dzięki nim doświadczam. Nie pozwól, bym w zwycięstwie był wyniosły, a w porażce tracił nadzieję. Wszystko, cokolwiek stworzyłeś, wychwala Ciebie, także ciało człowieka, które w tak cudowny sposób ulepiłeś z prochu ziemi. Pomóż mi wysławiać Cię we wszystkim, a w końcu daj mi nagrodę, jaką obiecałeś zwycięzcy. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen. Pobożne życzenia najwyraźniej jednak w sporcie nie wystarczą.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.