Odysjada 14

Los Odysa posiada wiele wersji. Jedna z nich opowiada o tym, że po powrocie na Itakę, po ukaraniu zalotników i przywróceniu ładu ponownie powrócił na morze i na morzu zginął, a jego ciało morska fala zaniosła na Ogygię i wyrzuciła na jej brzeg. Odys miałby ostatecznie więc powrócić do swojej boskiej i nieśmiertelnej kochanki. Jest w tym logika. Imię Kalipso, kalyptein, znaczy „chować”, „kryć” (termin „apokalipsa” posiada zresztą tę samą etymologię) i sugeruje, że na początku była być może utożsamiana z boginią śmierci bądź ciemności.

Także los Kalipso ma inną wersję. Kalipso była nimfą, a nimf nie uważano za istoty par excellence nieśmiertelne. Nieśmiertelność nimf wiąże się z ich przynależnością do natury; należały do natury, stanowiły jej część i ich życie podlegało jej prawom. Było zarówno nieśmiertelne, jak i skończone. Są greckie mity, które mówią, że Kalipso po rozstaniu z Odysem długo była niepocieszona i smutna i pewnego dnia smutek ją pokonał – wybrała samobójstwo.

Odysjada 1

Kalipso. Pani Ogygii, uderzająco piękna, długowłosa boska nimfa skazana przez Zeusa na zesłanie z powodu buntu jej ojca, Atlasa. Samotna na wyspie zapomnianej przez bogów i ludzi. Samotna do chwili, gdy w jej pustelni pojawia się rozbitek, Odys. Czy kochała go? Nie można w to wątpić. Pragnęła dać mu nieśmiertelność i wieczną młodość, urodziła mu dwóch synów, Nausitusa i Nausinusa, spędzili razem siedem bardzo szczęśliwych dla niej lat. Siedem lat to wieczność. Nie wiemy, ile czasu Odys i Penelopa byli małżeństwem, zanim Odys wyruszył pod Troję. Rok, może dwa, pewnie nie więcej. Od tamtej chwili minęło jednak 20 lat. Penelopa jest już kobietą w średnim wieku, ma około czterdziestu lat, może czterdzieści jeden, dwa. Z całą pewnością nie jest dawną atrakcyjną, dwudziestoletnią dziewczyną. Odys o tym wie. Ten mężczyzna potrafi liczyć. My również o tym wiemy. I, podobnie jak Odys, jesteśmy po stronie Penelopy i razem z nią, każdej nocy, prujemy tkaninę, całun pogrzebowy Laertesa. Tylko czy na pewno Odys jest po stronie Penelopy? Odys jest przecież zawsze tylko po swojej stronie. I czy my jesteśmy po jej stronie? Co nas uwodzi w Penelopie? Jej wierność, jej niezachwiana wiara w męża, jej stałość, jej duma? Rozpacz Kalipso, gdy dowiaduje się, że musi uwolnić Odysa, nawet jeżeli uwierzymy, że jest zrozpaczona, nie bardzo nas jednak porusza. Kalipso jest piękna, wiecznie młoda, jest tą drugą, jest nieśmiertelna, jest uprzywilejowana mimo swojej niewoli, jest obca, i nie należy do naszego świata. Nie mamy żadnych szans, by jej współczuć. Jesteśmy po stronie Penelopy. A więc po naszej własnej stronie. Dokładnie jak Odys. Żal mi Kalipso. Nie, nie Penelopy. Penelopa nie ma już nic do zyskania. Kalipso natomiast traci wszystko.