Chamfort

Niezrównany Chamfort: Pytano pana N., czemu natura uczyniła miłość niezależną od rozumu. „Dlatego, że natura myśli jedynie o gatunku i dla utrwalenia go nie potrzebuje naszych głupstw. Jeśli, będąc pijany, zbliżę się do służącej w karczmie albo do ladacznicy, cel natury może być równie dobrze spełniony, co gdybym zdobył Klaryssę po dwóch latach starań; podczas gdy rozum ochroniłby mnie od pomywaczki, od ladacznicy, a nawet może od Klaryssy. Gdyby się radzić tylko rozumu, któryż człowiek chciałby być ojcem? Ciąża i gotować sobie tyle zgryzot na tak długo? Któraż kobieta dla parominutowego spazmu chciałaby się narazić na rok choroby? Odbierając nam rozum, natura lepiej utrwala swoje panowanie i oto czemu zrównała pod tym względem Zenobię i pomywaczkę, Marka Aureliusza i jego parobka”.

Rozum

Używamy rozumu w miarę skutecznie jedynie wtedy, gdy staramy się zabezpieczyć nasze indywidualne korzyści i głównie wtedy, gdy chodzi o to, by innych skutecznie wmanipulować w służbę naszym przyjemnościom. W takich sytuacjach objawiamy nawet pewnego rodzaju mistrzostwo, ale na tym zasadniczo kończy się nasze w miarę świadome używanie rozumu. Jak to było w języku Hegla? „uduchowione społeczeństwo zwierząt”?