Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego krasnoludki, te sympatyczne stwory z ludowych baśni, tak często występują w towarzystwie paskudnych, trujących muchomorów. Krasnoludki, kraśnięta, skrzaty, ubożęta, podziomki, opiekuńcze duszki domowe, a z drugiej strony muchomor czerwony, amanita muscaria, co zdecydowanie nie kojarzy się ani przyjemnie ani sympatycznie. Co mają wspólnego? Otóż jest bardzo prawdopodobne, że krasnoludki powołuje do życia muskaryna, substancja zawarta w muchomorach, w Wedach indyjskich znana jako soma. Muchomora tego używali już Wikingowie, a na Syberii wywar z niego podobno sporządza się do dziś. Jednym z efektów spożycia tego grzyba jest tzw. mikroskopia: dorosłych ludzi postrzega się wówczas jako spowite w czerwieni, bardzo małe postacie. Krasnoludki byłyby więc wytworem ćpunów.
Dzień: 2018-04-01
Kawiarnia literacka
Według S. Màrai kawiarnia literacka to coś na podobieństwo osobnej sali w domu dla wariatów, gdzie pacjenci, zamiast oddawać się na przykład rękodziełu czy grupowym zabawom, zajmują się jedynie pielęgnowaniem swoich manii wielkości.
Obowiązek złodziei
W spektakularnych akcjach typu ochrona dżungli nad Amazonką czy wieczne trwanie lodowców na Arktyce, czyste powietrze, zdrową żywność czy ratowanie pingwinów w jakiejś innej części świata angażują się głównie ci, którzy nakradli wystarczająco dużo pieniędzy jak Gates, jak Sting czy Bono. Przeciętny człowiek, który ledwo wiąże dwa przysłowiowe końce każdego miesiąca jest wobec tych spraw cudownie obojętny i takim pozostanie. Przeciętny człowiek nie ma nic do stracenia. Niczego po sobie nie pozostawi, bo to, co ma, z trudem wystarczy jemu. Dlaczego miałby więc walczyć o dżunglę nad Amazonką czy populację pingwinów? „Ratowanie” naszej pięknej planety pozostanie więc najwyraźniej egoistycznym obowiązkiem złodziei. Denerujące jest tylko to, że i ten obowiązek chcieliby zepchnąć na okradanych.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.